Sweep L.A. - rekordowi Mavs w Finale Konferencji

Dodano: 9 maja 2011 08:40
Sweep L.A. - rekordowi Mavs w Finale Konferencji
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Wyrównany rekord celnych rzutów za trzy jednego gracza, rekord trafionych rzutów za trzy przez drużynę. Tak najkrócej można opisać to co zrobili Dallas Mavericks dzisiejszej nocy w meczu przeciwko obrońcom tytułu mistrzowskiego Los Angeles Lakers.

Niejako przy okazji Mavericks wygrali spotkanie 122:86 ośmieszając Lakers i lekko zawstydzając odchodzącego na emeryturę, najbardziej zwycięskiego Trenera w historii NBA, Phila Jacksona.

Mecz był wyrównany tylko w pierwszej kwarcie, kiedy to Kobe Bryant sam starał się ciągnąć swój zespół licząc, że w końcu doczeka się wsparcia kolegów. Wsparcie to jednak nie nastąpiło i po pierwszej kwarcie w której Mavs byli lepsi 27:23 nadeszła ta, która jak się później okazało była decydującą o całym meczu. Po drugich 12 minutach Mavs prowadzili 63:39 i nawet najwięksi pesymiści wśród kibiców tej drużyny zaczęli wierzyć, że gładka seria z Lakers może stać się faktem.

Mavs mimo tak wysokiego prowadzenia nie pozwolili sobie nawet na chwilę rozluźnienia i po trzech kwartach prowadzili 86:62 a w czwartej rozbili Lakers zupełnie wygrywając tę część meczu 36:24 i kończąc tym samym dominację jaką niewątpliwie mieli Lakers w ostatnich trzech sezonach, kiedy to za każdym razem grali w wielki finale NBA dwukrotnie ten finał wygrali.

Jednocześnie zakończyła się fenomenalna kariera najlepszego w historii trenera NBA Phila Jacksona. Jackson w swej karierze wygrał wszystko co było do wygrania a nawet więcej. Wystarczy przytoczyć kilka faktów. 11 tytułów mistrzowskich, 13 udziałów w finałach NBA w ostatnich 20 latach. Trener roku w sezonie 1995/96, kiedy jego Bulls wygrali w sezonie zasadniczym 72 mecze. To tylko te najgłośniejsze rekordy i osiągnięcia Phila Jacksona, któemu niewątpliwie należy się ogromny szacunek za to czego dokonał przez te ponad dwie dekady bycia trenerem.

Wróćmy jednak do bohaterów meczu. Jason Terry dołączył do elitarnego grona zawodników (Rex Chapman, Vince Carter i Ray Allen), którzy w jednym meczu playoff potrafili trafić 9 rzutów za trzy punkty. Warto dodać, że Terry potrzebował tylko 10 prób, aby tego dokonać. Najlepszy rezerwowy sprzed trzech lat zanotował w tym meczu 32 i był najlepszym strzelcem spotkania. Terry miał niewiarygodne więc wsparcie od swoich kolegów z drużyny, ktorzy dorzucili jeszcze 11 trójek co w sumie dało niewiarygodny rekord playoff, 20 celnych rzutów za trzy w jednym spotkaniu.

Warto zaznaczyć, że rezerwowi Mavs prowadzeni przez wspomnianego przed chwilą Terry'ego zremisowali z całym zespołem Lakers 86:86. Predrag Stojakovic miał 21 punków, w tym 6 na 6 za trzy a Jose Barea dołożył 22 punkty i miał 8 asyst. W całej serii rezerwowi Mavs rzucili 198 punktów podczas gdy zmiennicy Lakers zaledwie 89.

To 99 przypadek z historii NBA kiedy zespół wygrywając po trzech spotkaniach do zera, zwycięża w serii. Aż w 58 przypadkach serie kończyły się wynikiem 4-0.

Mavs czekają teraz na zwycięzcę pary Thunder - Grizzlies, aby zmierzyć się z nim w finale konferencji o prawo gry w wielkim finale NBA.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp