Kobe się nie poddaje. 'Wygramy tę serię!'
Los Angeles Lakers są obecnie w krainie potępionych. Przegrywają w serii Playoffs 0:3, a takiego deficytu nie odrobił jeszcze nikt.
Wielu ekspertów nie postawiło jeszcze krzyżyka na "Jeziorowcach", bo kto jeśli nie oni mógłby tego dokonać?
Podobnie uważa lider Los Angeles Lakers, Kobe Bryant. W swojej słynnej już wypowiedzi po meczu numer trzy, który wydaje się przekreślać ich szansę, mówił:
"Może mam coś z głową albo jestem szalony, ale jestem przekonany, że wygramy tę serię. Może mam kręćka. Po prostu wygrajmy w niedzielę, wróćmy do L.A. i sprawdźmy, czy jeszcze raz będą potrafili tam wygrać."
Jeżeli mówi tak ktoś, kto ma pięć mistrzowskich pierścieni na palcach, nie można tego lekceważyć. Historia jest jednak bezlitosna - 98 takich przypadków w historii kończyło się niepowodzeniem. Ale i na to ma odpowiedź - "jeśli chcesz być częścią historii, musisz robić historyczne rzeczy". Znów "Black Mamba".
Czy podopieczni Phila Jacksona podniosą się z kolan? Przekonamy się już dzisiejszego wieczoru.