Energa Czarni wygrywają pierwszy mecz
W rywalizacji o trzecie miejsce, Energa Czarni Słupsk pokonali w pierwszym spotkaniu Trefla Sopot 86:83. Całe spotkanie było bardzo zacięte i dostarczyło kibicom wielu emocji. Sopocianie jednak mogą być niepocieszeni, bowiem po raz kolejny przegrali w samej końcówce.
Podopiecznych Dainiusa Adomaitisa do triumfu poprowadził niezawodny w polu trzech sekund Bryan Davis.
Amerykański środkowy rządził tego wieczoru w polu trzech sekund i był prawdziwą zmorą defensorów Trefla. Ci jednak, paradoksalnie przez długi okres czasu radzili sobie z naporem rywala. Na poczynania Czarnych skutecznie odpowiadał, bowiem Adam Waczyński, który tego wieczoru zgromadził na swoim koncie aż 23 punkty, co było jego jednym z lepszych wyników osiągniętych w obecnym sezonie. Ponadto, swoje trzy grosze starał się także dorzucić Dragan Ceranić, który próbował zneutralizować wspomnianego Davisa. Dzięki temu, do przerwy gospodarze prowadzili jednym „oczkiem” i mogli wyczekiwać drugiej odsłony ze świadomością, że nie pozwolili rywalowi wyjść na prowadzenie.
Po zmianie stron jednak, goście zaatakowali nieco bardziej agresywnie i po przewadze Trefla nie było już śladu. Poza wspomnianym Davisem, bardzo aktywny był William Avery, który również imponował formą strzelecką. Gdy do tego wszystkiego dodamy fakt, że słupszczanie poprawili grę obronną, to nie powinno dziwić, dlaczego to właśnie oni objęli prowadzenie w całej rywalizacji. Prawdą jest jednak, że trójmiejski zespół miał szanse na odwrócenie losów rywalizacji, ale podobnie jak w starciach z Turowem, graczom Trefla za każdym razem czegoś brakowało. Ponownie zawiódł Filip Dylewicz, który chybił mnóstwo rzutów z gry. Na nic zdawały się też kolejne próby Lorinzy Harringtona, który w tym spotkaniu spędził na ławce zaledwie… 35 sekund. Sprawiło to, bowiem, że po końcowej syrenie wynik był korzystny dla przyjezdnych, którzy tym zwycięstwem sprawili sobie miłą niespodziankę i są w znacznie lepszej sytuacji przed kolejnymi potyczkami.
Trefl Sopot – Energa Czarni Słupsk 83:86 (18:16, 19:20, 23:26, 23:24)
Trefl: Waczyński 23, Ceranić 17, Harrington 15, Dylewicz 12, Ljubotina 6, Stefański 6, Kikowski 4, Kinnard 0.
Energa Czarni: Davis 19, Avery 14, Blassingame 14, Leończyk 9, Roszyk 8, Cesnauskis 7, Jazvin 7, Szawarski 5, Białek 3