Maccabi drugim finalistą!

Dodano: 6 maja 2011 23:07
Maccabi drugim finalistą!
Hubert Krzywda, Informacja własna
MediaWiki

Maccabi Tel Aviv nie dało żadnych szans Realowi Madryt i ku uciesze przeważającej w żółte stroje publiczności pokonało "Królewskich" 82:63.

Podopieczni Davida Blatta całkowicie zdominowali wydarzenia na parkiecie w drugiej połowie spotkania, którą bezdyskusyjnie wygrali w stosunku 50:34.

Na wyróżnienie zasługuje cała drużyna z Tel Avivu, która szczególnie w drugiej części meczu pokazała prawdziwą, zespołową koszykówkę. Oczywiście spore znaczenie w kontekście ostatecznego wyniku miał fakt, iż gracze Maccabi kapitalnie trafiali z dystansu (11 celnych prób) oraz znaleźli sposób na ograniczenie takich trafień po stronie graczy z Madrytu.

Pierwsza połowa miała wyrównany przebieg, Maccabi odskakiwało na kilka punktów, ale za chwilę Real za sprawą celnych rzutów Prigioniego i Tomica (17pkt,6zb) wracał do gry. Sporo zamętu w szeregach obronych "Królewskich" wprowadzał Pargo (13pkt,7as), który albo skutecznie wbijał się pod kosz kończąc akcje z najbliższej odległości albo dla odmiany efektownie dogrywał do podkoszowych swojej drużyny. Bohaterem meczu był także Chuck Eidson, który prócz trafień w ważnych momentach meczu (19 punktów, 8 zbiórek) rozegrał świetny mecz w obronie, popisując się aż sześcioma przechwytami!. Swoje pod koszem dodał Sosfoklis Schortsanitis, który jak zwykle był za silny dla rywala - 16 punktów, 5 zbiórek.

W zespole z Madrytu zawiódł Clay Tucker, który trafił zaledwie jeden rzut w meczu. Nie popisali się także reprezentanci Hiszpanii - Carlos Suarez i Sergio Llull, którzy zdobyli odpowiednio - 8 i 9 punktów. Wysoki poziom zaprezentował jedynie Felipe Reyes - 15 punktów i 14 zbiórek.

W końcówce meczu pojawił się na parkiecie blisko 40 letni Derrick Sharp, który popisał się celną trójką powodując uśmiech na twarzy swojego coacha. Zawodnik ten pamięta czasy, kiedy ponad 10 lat temu rywalizował w rozgrywkach Suproligi ze Śląskiem Wrocław i toczył pojedynki naprzeciw Maciejowi Zielińskiemu i Adamowi Wójcikowi...

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp