W Portland wciąż wierzą w Odena
Dodano: 3 maja 2011 22:32
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Wybrany z pierwszym numerem draftu 2007 Greg Oden przez dręczące go kontuzje kolan, rozegrał do tej pory łącznie tylko 82 mecze w czterech sezonach regularnych, czyli w zasadzie jedne pełne rozgrywki. Mimo ciągłych kontuzji i opuszczania nawet całych sezonów, władze ekipy z Portland wciąż wierzą w swojego zawodnika i najprawdopodobniej postarają się go zatrzymać w swoich szeregach na kolejne rozgrywki. Pierwszego lipca center zostanie zastrzeżonym wolnym agentem, co oznacza, że każdą ofertę, którą otrzyma od zainteresowanych nim klubów, Blazers będą mogli wyrównać w ciągu kolejnych siedmiu dni. W tym czasie zawodnik nie będzie miał wpływu na decyzję swojego dotychczasowego pracodawcy, który jeśli zgodzi się wyrównać ofertę walczącego o koszykarza zespołu, będzie on musiał pozostać w ich drużynie. Aby tak się jednak stało ekipa z Oregonu będzie musiała do 30 czerwca wystosować tzw. ofertę kwalifikacyjną dla Grega. Jednak o to nie martwi się Menadżer Generalny Trail Blazers – Rich Cho, który bez zastanowienia zapewnia, że chce mieć Odean w swoim zespole na kolejny sezon. „Wszystko co związane z jego rehabilitacją idzie po naszej myśli. Widuję go każdego dnia. Codziennie patrzę na niego, kiedy ciężko pracuje i wylewa z siebie litry potu, żeby jak najszybciej i w dobrej formie powrócić do gry.”„Myślę, że Greg wraz z LaMarcusem (Aldridge) i Geraldem (Wallace) mogą być trzonem naszego zespołu.” - dodawał jeszcze Cho.