Oglądalność NBA idzie w górę

Dodano: 3 maja 2011 13:29
Oglądalność NBA idzie w górę
Cezary Szwarc, Informacja własna
WikiMedia
Pieniądze z transmisji telewizyjnych spotkań NBA są jednym z największych źródeł dochodów ligi. Trudno więc dziwić się komisarzowi – Davidowi Strernowi, który z 30% wzrostu oglądalności cieszy się jak dziecko z nowej zabawki. Progres w pod tym względem dotyczy pierwszej rundy playoffs, której pojedynki przeciętnie śledziło przed telewizorami 4.1 miliona widzów w USA.„Chyba nie mógłbym być bardziej zadowolony. Jesteśmy nawet nieco zaskoczeni, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.” - mówił uśmiechnięty David Stern chwilę po ogłoszeniu wyników oglądalności przez stacje ABC, ESPN i TNT, które transmitowały mecze. Jeszcze rok temu mecz pierwszej rundy rozgrywek posezonowych przyciągał przed telewizory średnio ok. 3.2 miliona Amerykanów, co daje prawie milion osób mniej, niż w aktualnych playoffach. Znaczący przyrost widać jeszcze bardziej, kiedy spojrzy się np. na słaby wynik z 2007 roku, kiedy pierwszorundowe starcia oglądało „zaledwie” 2.7 milona widzów. Swój sukces zaliczyła też sama telwizja TNT, której 23 transmitowane potyczki oglądało przeciętnnie 2.7 miliona ludzi, co jest najlepszym wynikiem meczów pierwszej rundy playoffs NBA w historii telewizji kablowej. Poprzedni najlepszy wynik pod tym względem zanotowany został w 2009 roku – 2.3 miliona odbiorców.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp