Double-double Nowitzkiego daje zwycięstwo Mavs

Dodano: 3 maja 2011 09:37
Double-double Nowitzkiego daje zwycięstwo Mavs
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Obrońcy tytułu mistrza NBA Los Angeles Lakers, po raz drugi przegrali mecz otwarcia serii na własnym parkiecie. Tym razem pogromcami mistrzów okazali się Dallas Mavericks, którzy wgrali spotkanie dwoma punktami 96:94.

Było to pierwsze bezpośrednie spotkanie tych ekip w playoff od 23 lat. Lakers w 26 minucie prowadzili nawet 16 punktami, jednak nie byli w stanie powstrzymać świetnie wracających do meczu Mavs.

Już pierwsza kwarta spotkania pokazała, że Mavericks nie przyjechali do Kaliforni aby pokornie poddać się zapowiadanej przez ekspertów egzekucji. Ta część spotkania była wyrównana a w końcówce to goście uzyskali kilku punktową przewagę i ostatecznie po pierwszych dwunastu minutach to oni prowadzili 25:23.

Przez dziewięć minut drugiej odsłony obraz meczu nie uległ zmianie Mavs cały czas utrzymywali niewielki lekką przewagę i kontrolowali przebieg meczu. Jednak ostanie trzy minuty kwarty to absolutna dominacja Lakers, którzy udowodnili, że przewidywania przed meczowe nie były wyssanymi z palca teoriami. Przez te trzy minuty Lakers od stanu 40:37 dla Dallas, wyszli na prowadzenie 53:44 wygrywając końcówkę pierwszej połowy 16:4.

Mimo iż końcówka pierwszej połowy nie mogła napawać kibiców Mavericks specjalnym optymizmem, oparli się oni naporowi mistrzów z trzeciej kwarty i byli w stanie odrobić dwa punkty pozostawiając sobie nadzieję na zwycięstwo w meczu. Po 36 minutach Mavs tracili do Lakers siedem punktów przegrywając 71:78.

Nikt w hali Staples Center nie spodziewał się tego co stało się w czwartej części gry. To nie Lakers znani z niszczenia rywali w ostatnich 12 minutach, ale Mavericks zdominowali tę część gry. Już po trzech minutach gry Mavs odrobili większość strat doprowadzając do stanu 80:79 dla Lakers. Od tego momentu do końca meczu żadnej z drużyn nie udało się uzyskać większej niż pięciopunktowej przewagi nad rywalem a spotkanie rozstrzygnęło się równo z syreną końcową. Jeszcze na 3 minuty i 33 sekundy przed końcem Lakers prowadzili 92:87 i wydawało się, że kontrolują mecz. Wtedy nieprawdopodobnym podaniem nad kosz zakończonym wsadem Tysona Chandlera popisał się Jason Kidd. Ta akcja podcięła skrzydła Lakers dodając jednocześnie animuszu Mavericks. Kolejne punkty ponownie zdobyli goście doprowadzając do stanu 92:91 dla Lakers. Na dwie kolejne skuteczne akcje Mavs odpowiedział Kobe Bryant, który trafiając z półdystansu powiększył prowadzenie mistrzów do trzech oczek. Od tego momentu punkty zdobywali już tylko Mavericks, którzy zaprezentowali nieprawdopodobne opanowanie w decydujących o zwycięstwie momentach spotkania. Najpierw Dirk trafił ważny rzut za dwa, potem świetnym zagraniem w obronie popisał się Terry przechwytując piłkę po podaniu Bryanta. Po czasie piłka trafiła do Nowitzkiego, który po faulu Gasola wykorzystał dwa rzuty wolne wyprowadzając swój zespół na jednopunktowe prowadzenie 95:94. W następnej akcji znowu znakomicie zafunkcjonowała obrona Mavs. Tym razem Jason Kidd przechwycił piłkę od Gasola i po faulu na nim wykorzystał jeden z dwóch rzutów wolnych. Dla Lakers sytuacja stała się w tym momencie krytyczna, przegrywali dwoma punktami a do końca spotkania zostało niewiele ponad trzy sekundy. Jak zwykle w takich sytuacjach piłka trafiła do Bryanta, który próbował rzutem za trzy wygrać spotkanie. Kobe jednak spudłował i to Dallas mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w serii.

Bohaterem Mavs został Dirk Nowitzki, który na swoim koncie zapisał 28 punktów i miał 14 zbiórek. Po stronie Lakers szalał Kobe Bryant zdobywca 36 punktów. Był to 81 mecz Kobe'iego w playoff ze zdobyczą ponad 30 punktów. Kobe w tym względzie goni Michaela Jordana, który w swojej karierze zanotował 109 takich występów.

Kolejne spotkanie odbędzie się ponownie w Los Angeles 4 maja.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp