Czy Chris Paul i Dwight Howard opuszczą swoje zespoły?
Dodano: 29 kwietnia 2011 19:55
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Drużyna pozyskuje w drafcie świetnego gracza, przez kilka lat buduje wokół niego swój skład, jednak wciąż bez najważniejszego sukcesu – mistrzostwa. Kiedy kolejna próba kończy się fiaskiem, a gwiazdorowi wypełnia się umowa, decyduje się on odejść. Tak było z LeBronem Jamesem, którego Cavs stracili nie zyskując praktycznie nic i takiego rozwiązania ze strony Carmelo Anthony'ego obawiali się Nuggets, którzy postanawiając zarobić na nim cokolwiek, wymienili go jeszcze przed końcem umowy. Za rok swoje kontrakty kończą Howard i Paul, których ekipy ponownie zawiodły w playoffs i być może również zostaną zmuszone do wytransferowania swoich liderów.Zaraz po zakończeniu gry w playoffach dla Magic wczrajszej nocy, cały „twittter” dosłownie oszalał. Wszyscy zadawali sobie pytanie, czy był to ostatni mecz D12 dla swojej dotychczasowej drużyny i ewentualnie, do którego klubu wymieni go zespół z Orlando. Sam zainteresowany już na konferencji prasowej po meczu zaczął być pytany o lato 2012r, kiedy stanie się wolnym agentem i o wątpliwe przedłużenie jego umowy z drużyną o kolejny rok, jeszcze w te wakacje lub w najbliższym sezonie. „Teraz kompletnie się tym nie interesuję i staram się o tym nie myśleć” - kwitował szybko center. Dwight może o tym nie myśleć, jednak niemożliwe, żeby wszystkich możliwych opcji nie rozważali już Magic. W identycznej sytuacji dokładnie rok temu byli przecież Nuggets, którzy wiedząc, że Melo prędzej, czy później opuści Denver postanowili trzymać się zasady „Z niewolnika nie ma pracownika” i oddali go do Nowego Jorku za kilku słabszych graczy. Podobno Howardem najbardziej zainteresowani będą New Jersey Nets, gdzie rosyjski miliarder – Mikhail Prokchorov powoli buduje kolejną superdrużynę w NBA. Dobre karty przetargowe mają też Los Angeles Lakers, którzy chcieliby wspomóc Kobe Bryanta w zdobyciu jeszcze kilku mistrzostw, a po jego odejściu na sportową emeryturę wciąż mieliby w składzie zawodnika, wokół którego można budować zespół. Podobnie sprawa tyczy się też utalentowanego rozgrywającego,o którego wymianie mówiło się już nawet w tym sezonie. O CP3 również walczyć będą ekipy, które przez zatrudnienie kilku gwiazd, będą starały się swoim statusem zrównać z Celtics, Lakers, czy Heat. Nieobliczalni będą szczególnie Heat i ich prezydent Pat Riley. Ciągle głośno mówi się o tym, że największe braki ekipa z Florydy ma na pozycji rozgrywającego i pod koszem, gdzie Chris Bosh wciąż nie jest wystarczającą siłą na playoffy i nadal nie jest odpowiednio zgrany z Dwyane Wade'em i LeBronem Jamesem. Na wymienienie C.B. nawet pomimo słabej gry i szansy pozyskania Dwighta mogą nie zgodzić się jednak właśnie D-Wade i King James, czyli jego pozaboiskowi przyjaciele. Jak rozwinie się sytuacja – zobaczymy. Historia ponownie rozegra się na naszych oczach. Jedno jest pewne, czeka nas kolejny rok pełen plotek i doniesień tych jak zawsze - „pewnych źródeł”.