Hawks rewanżują się Magic za zeszłoroczny półfinał konferencji
Atlanta Hawks w poprzednim sezonie została zdeklasowana przed Orlando Magic w drugiej rundzie playoff przegrywając serię do zera. Tym większa była radość kibiców i samych zawodników po ostatnim gwizdku dzisiejszego meczu, w który Atlanta po raz czwarty zeszła z parkietu jako zwycięzca.
Hawks wygrali spotkanie 84:81 i to oni zagrają w drugiej rundzie z Chicago Bulls o prawo gry w finale konferencji.
Najlepszym zawodnikiem Atlanty był Joe Johnson, który zaliczył double-double (23 punkty, 10 zbiórek). Po stronie Magic jak zwykle najskuteczniejszy był Dwight Howard zdobywca 25 puntów i 15 zbiórek.
W pierwszej połowie meczu Hawks cały czas utrzymywali kilku punktowe prowadzenie, kontrolując wydarzenia na boisku. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 23:18 dla Hawks a w drugiej dołożyli oni jeszcze jeden punkt do prowadzenia i na przerwę schodzili przy stanie 42:36.
Trzecia kwarta to dalsza kontrola przebiegu meczu gospodarzy, którzy ponownie dołożyli jeden punkt do prowadzenia i przed decydującymi 12 minutami prowadzili 62:55.
W czwartej kwarcie do głosu doszli jednak Magic, którzy bardzo nie chcieli, aby ten mecz był ich ostatnim w tym sezonie. Systematycznie przez całą kwartę odrabiali straty, aby na niespełna 35 sekund przed końcem przegrywać już tylko jednym punktem 81:82. Hawks próbowali odpowiedzieć rzutem za trzy jednak nie znalazł on drogi do kosza. Na szczęście dla Atlanty piłkę zebrał Johnson i podał do Crawforda, który został faulowany i wykorzystał dwa rzuty wolne. Magic mieli jeszcze dwie szanse na doprowadzenie do remisu, ale rzuty trzypunktowe Reddicka i Richardsona nie znalazły drogi do kosza.
Magic to zdecydowanie jedna z drużyn, która w tym sezonie przeżywa wyraźny regres. Czy właściciele zdecydują się na jakieś poważniejsze zmiany? Moim zdaniem potrzebne są ruchy, które pozwolą wrócić tej drużynie na szczyt NBA. Ten sezon to zdecydowana przegrana Orlando zarówno pod względem personalnym jak i sportowym.