Jak to Chris Paul 'nawrzucał' Lakers
Dodano: 26 kwietnia 2011 20:00
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
O tym, że Derek Fisher nie będzie miał łatwej przeprawy broniąc w pierwszej rundzie playoffs Chrisa Paula wiedzieli wszyscy. Mało kto jednak spodziewał się, że rozgrywający z Luizjany poprowadzi New Orleans Hornets do tak wyrównanej serii z mistrzami NBA i przysporzy im aż tyle probelmów swoim punktowaniem.CP3 w serii z Lakers zdobywa statystycznie po 25.5 punktu, 11.5 aysty i 7.0 zbiórki wliczając w to najlepszy, 33-punktwy mecz numer 1 w Los Angeles i popis wszechstronności w game 4 w Nowym Orleanie, gdzie zanotował triple-double na poziomie 27 oczek, 13 zbiórek i 15 asyst. O ile spora liczba asyst u playmakera nie dziwi, o tyle interesujące wydają się średnie w pozostałych dwóch kategoriach. Zwłaszcza punktowanie, które z sezonu regularnego – 15.8, wzrosła w playoffach do 25.5 szczególnie zainteresowało amerykańskich analityków NBA. Z ich wyliczeń wyszło, że Chris w pierwszej rundzie rozgrywek posezonowych trafił już 11 z 19 rzutów ze strefy podkoszowej (58%), 14 z 23 z półdystansu (61%) i 7 z 14 rzutów zza łuku (50%), co w ogólnym rozrachunku daje mu 57% skuteczności z gry. Grając nadal w ten sposób CP3 może być ogromym problemem dla Jeziorowców, którzy na pewno postarają się ograniczyć jego poczynania w kolejnych starciach. „Staram się po prostu maksymalnie wykorzystać szanse jaką są dla nas playoffy i zapomnieć w ten sposób o niepowodzeniach z sezonu regularnego.” - mówił Paul, który w niedzielę grał z przeciętym łukiem brwiowym nad prawym okiem.