Denver Nuggets pozostają w grze

Dodano: 26 kwietnia 2011 09:53
Denver Nuggets pozostają w grze
Adam Więckowski, Informacja własna
Obraz własny

Nadal musimy czekać na wyłonienie kolejnego półfinalisty. Najbliżej była Oklahoma City Thunder, jednak skutecznie przeciwstawiło się jej Denver Nuggets. Tym razem podopieczni George'a Karla minimalnie pokonali Thunder i zdobyli w tej rywalizacji pierwszy punkt.

Nuggets wygrali to spotkanie 104:101.

Mecz, podobnie jak poprzednie, był bardzo wyrównany. Do samego końca nikt nie mógł być pewny zwycięstwa. Największy wpływ na ostateczny wynik pojedynku miała ostatnia kwarta. Znakomicie w tej części meczu zaprezentowali się Ty Lawson oraz Danilo Gallinari, którzy regularnie trafiali zza łuku. Z drugiej strony parkietu bardzo dobre spotkanie rozegrał Kevin Durant, który cały czas utrzymywał Oklahomę w grze. Losy spotkanie rozstrzygnęły się w samej końcówce, kiedy to na kilka sekund przed zakończeniem meczu Thunder mieli 3 punkty straty i byli w posiadaniu piłki. Odpowiedzialność wziął na siebie Russell Westbrook, co okazało się być bardzo złym posunięciem. Rozgrywający Oklahomy wykonywał w tym meczu aż 7 prób zza łuku i żadnej nie trafił. Inny lider przyjezdnych, Kevin Durant, miał w tej samej statystyce doskonałą skuteczność (5/6) i to właśnie on powinien wykonywać ostatni rzut. I tak, Russell oddał całkowicie nieudaną próbę - piłka nie doleciała nawet do obręczy. Tym samym gospodarze mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w tej serii i nadal mają cień szansy na awans do kolejnej fazy rozgrywek.

W szeregach gospodarzy najlepiej zaprezentowali się już wcześniej wspominani Gallinari oraz Lawson. Danilo zdobył 18 punktów (3/4 za 3), zebrał 6 piłek oraz rozdał 4 kluczowe podania. Ty dołożył od siebie 27 "oczek", 3 zbiórki (wszystkie na atakowanej tablicy) oraz 3 asysty. Należy również wspomnieć o dobrym występie Kenyona Martina, który zgromadził na swoim koncie 13 punktów i 9 zbiórek. Poniżej oczekiwań zagrał natomiast Nene, który zdołał zdobyć zaledwie 10 "oczek" i zebrać 9 piłek.W zespole Thunder po raz kolejny najlepiej zagrał Kevin Durant, który zgromadził 31 punktów, 5 zbiórek oraz 3 asysty. W ofensywnie pomagał mu Russell Westbrook. Rozgrywający Oklahomy zdobył 31 "oczek" (12/30 z gry), zebrał 6 piłek i rozdał 5 kluczowych podań. Russell stał się jednak antybohaterem spotkania z powodu nieprzemyślanego rzutu w samej końcówce spotkania. Warty odnotowania jest również kolejny bardzo dobry występ Serge Ibaki. Koszykarz zanotował double-double, zdobywając 13 punktów i zbierając 14 piłek.

"To był jeden z najlepszych występów w moim życiu" - skomentował Ty Lawson. "Chciałem po prostu wyjść na parkiet i walczyć o każdą piłkę. Bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać to spotkanie."

"Ty był doskonały w pick and roll'ach" - skomentował postawę Lawsona Durant. "Wykonał doskonała robotę, trafiał bardzo trudne rzuty, które wydawałoby się po prostu nie mogły wpaść. Mieliśmy ogromne problemy z jego upilnowaniem i skutki tego możemy zobaczyć w końcowym rezultacie."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp