Denver Nuggets pozostają w grze
Nadal musimy czekać na wyłonienie kolejnego półfinalisty. Najbliżej była Oklahoma City Thunder, jednak skutecznie przeciwstawiło się jej Denver Nuggets. Tym razem podopieczni George'a Karla minimalnie pokonali Thunder i zdobyli w tej rywalizacji pierwszy punkt.
Nuggets wygrali to spotkanie 104:101.
Mecz, podobnie jak poprzednie, był bardzo wyrównany. Do samego końca nikt nie mógł być pewny zwycięstwa. Największy wpływ na ostateczny wynik pojedynku miała ostatnia kwarta. Znakomicie w tej części meczu zaprezentowali się Ty Lawson oraz Danilo Gallinari, którzy regularnie trafiali zza łuku. Z drugiej strony parkietu bardzo dobre spotkanie rozegrał Kevin Durant, który cały czas utrzymywał Oklahomę w grze. Losy spotkanie rozstrzygnęły się w samej końcówce, kiedy to na kilka sekund przed zakończeniem meczu Thunder mieli 3 punkty straty i byli w posiadaniu piłki. Odpowiedzialność wziął na siebie Russell Westbrook, co okazało się być bardzo złym posunięciem. Rozgrywający Oklahomy wykonywał w tym meczu aż 7 prób zza łuku i żadnej nie trafił. Inny lider przyjezdnych, Kevin Durant, miał w tej samej statystyce doskonałą skuteczność (5/6) i to właśnie on powinien wykonywać ostatni rzut. I tak, Russell oddał całkowicie nieudaną próbę - piłka nie doleciała nawet do obręczy. Tym samym gospodarze mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w tej serii i nadal mają cień szansy na awans do kolejnej fazy rozgrywek.
W szeregach gospodarzy najlepiej zaprezentowali się już wcześniej wspominani Gallinari oraz Lawson. Danilo zdobył 18 punktów (3/4 za 3), zebrał 6 piłek oraz rozdał 4 kluczowe podania. Ty dołożył od siebie 27 "oczek", 3 zbiórki (wszystkie na atakowanej tablicy) oraz 3 asysty. Należy również wspomnieć o dobrym występie Kenyona Martina, który zgromadził na swoim koncie 13 punktów i 9 zbiórek. Poniżej oczekiwań zagrał natomiast Nene, który zdołał zdobyć zaledwie 10 "oczek" i zebrać 9 piłek.W zespole Thunder po raz kolejny najlepiej zagrał Kevin Durant, który zgromadził 31 punktów, 5 zbiórek oraz 3 asysty. W ofensywnie pomagał mu Russell Westbrook. Rozgrywający Oklahomy zdobył 31 "oczek" (12/30 z gry), zebrał 6 piłek i rozdał 5 kluczowych podań. Russell stał się jednak antybohaterem spotkania z powodu nieprzemyślanego rzutu w samej końcówce spotkania. Warty odnotowania jest również kolejny bardzo dobry występ Serge Ibaki. Koszykarz zanotował double-double, zdobywając 13 punktów i zbierając 14 piłek.
"To był jeden z najlepszych występów w moim życiu" - skomentował Ty Lawson. "Chciałem po prostu wyjść na parkiet i walczyć o każdą piłkę. Bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać to spotkanie."
"Ty był doskonały w pick and roll'ach" - skomentował postawę Lawsona Durant. "Wykonał doskonała robotę, trafiał bardzo trudne rzuty, które wydawałoby się po prostu nie mogły wpaść. Mieliśmy ogromne problemy z jego upilnowaniem i skutki tego możemy zobaczyć w końcowym rezultacie."