Życie po LeBronie, czyli w Cleveland sobie radzą

Dodano: 23 kwietnia 2011 22:33
Życie po LeBronie, czyli w Cleveland sobie radzą
Cezary Szwarc, Informacja własna
WikiMedia
Po opuszczeniu klubu przez LeBrona Jamesa, wielu ludzi skazywało Cavs na kompletna porażkę. Mówiło się, że może to być nawet jednoznaczne z końcem profesjonalnej koszykówki w Cleveland. Rzeczywiście pod względem sportowym sezon 2010-11 był dla klubu z Ohio kompletną porażką, jednak niezawodni kibice po raz kolejny pokazali, że nie przychodzili na mecze z powodu wielkiego gwiazdora, a dlatego, że po prostu lubią koszykówkę i kochają swój klub.Wciąż istnieją bowiem kategorie, w których Cavaliers – szczególnie jeśli zwrócimy uwagę na ich bilans (19-63) – wydają się być czołowym zespołem ligii. Tak jest na przykład, kiedy spojrzy się na zestawienie najczęściej oglądanych ekip najlepszej koszykarskiej ligi świata, za pośrednictwem telewizji. W tej kategorii popularni „Winno-Złoci”, mimo utraty najlepszego gracza i spadku na przedostatnią pozycję w lidze, wciąż utrzymują się w pierwszej dziesiatce, a dokładniej na siódmej lokacie. Gorszą wiadomością jest jednak to, że pomiędzy poprzednimi rozgrywkami, a tym ledwie co zakończonymi (dla CC) nastąpił regres w tym elemencie o niebagatelne 54%. Warto bowiem przypomnieć, że to właśnie ekipa z C-Town była rok temu liderem pod względem oglądalności w całej NBA. Co ciekawe LeBron James wraz ze swoim „talentami” do Miami przyniósł też popularność, która znacznie wpłynęła na wynik transmisji meczów Heat. W porównaniu z poprzednimi rozgrywkami, miejscowy zespół ogląda prawie 2 raz więcej widzów, co wywindowało ich na czwartą pozycję. W tym roku palma pierwszeństwa przypadła jednak bezkonkurencyjnym kibicom San Antonio Spurs. Nie jest to jednak jedyna kategoria, w której Cavs potrafli utrzymać się w czołówce po burzliwym lecie 2010r. W tej również popisali się wierni kibice... Do stycznia 2011r, czyli do serii 26 porażek z rzędu Kawalerzystów jedynie hale United Center w Chicago i Quicken Loans Arena w Cleveland sprzedały wszystkie swoje bilety na mecze.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp