Darrell Harris: Ten sezon nie był udany

Dodano: 23 kwietnia 2011 11:19
Darrell Harris: Ten sezon nie był udany
Adam Więckowski, Informacja własna
WikiMedia

Darrell Harris jest jedną z czołowych postaci Tauron Basket Ligi. Od dwóch sezonów prezentuje bardzo wysoki poziom, dzięki czemu stał się rozpoznawalny w całej Polsce. Specjalnie dla portalu koszykowka.net mówi o obecnym sezonie, swoich osiągnięciach oraz planach na przyszłość.Darrell w tym sezonie był najlepiej zbierającym koszykarzem. Ponadto legitymował się największych średnim evalem wśród wszystkich zawodników Tauron Basket Ligi.

Adam Więckowski: Jak oceni Pan swój drugi sezon w Polsce? Czy był satysfakcjonujący dla Pana, jak i dla Kotwicy Kołobrzeg?Darrell Harris: Uważam, że ten sezon nie był dobry w naszym wykonaniu. Popełniliśmy wiele błędów i to miało odzwierciedlenie w końcowym rezultacie. Naszym zadaniem jest wygrywać i sprawić, że klub będzie szanowany i każdy przeciwnik będzie się nas obawiał. Nikt nie pamięta i nie mówi o przegranych.AW: Kotwica zakończyła sezon na 11. miejscu. Nie jest to chyba szczyt możliwości tego klubu. Jestem przekonany,  że przed sezonem mówiło się o play-offach. Co poszło nie tak?DH: Oczywiście, każdy myślał o play-offach, jednak nie byliśmy na tyle dobrzy, aby zakończyć sezon zasadniczy w pierwszej ósemce. Naszym głównym problemem była słaba dyspozycja w ostatnich częściach spotkań. Bardzo często rywal odskakiwał nam właśnie w czwartej kwarcie.

AW: Po raz kolejny jest Pan jednym z najlepszych koszykarzy w Tauron Basket Lidze. Jak się Pan czuje jako „gwiazda”?  Czy kibice rozpoznają Pana na ulicy?DH: Zupełnie nie czuję się jak „gwiazda”. Po prostu jestem człowiekiem, który stara się wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafi. Możliwe, że podczas niektórych spotkań nie było tego widać, jednak jeśli jestem na parkiecie, to zawsze daję z siebie wszystko. Jeżeli chodzi o ludzi, to tak, rozpoznają mnie. Trudno jednak nie rozpoznawać człowieka, który od dwóch lat przebywa w twoim mieście i gra w drużynie, której kibicujesz.

AW: W tym sezonie miał Pan doskonałe statystyki. Jestem pewien, że otrzyma Pan wiele propozycji gry zagranicą. Wiem również, że znalazł Pan swoją drugą połówkę w Kołobrzegu. Czy jest zatem szansa, że zobaczymy Pana ponownie w Polsce?DH: Jak najbardziej jest taka możliwość. Muszę spotkać się z moim agentem i omówić wszystkie za i przeciw. 

AW: Obecnie możemy usłyszeć wiele plotek na temat Pana domniemanych przenosin do AZS Koszalin. Czy jest w tym chociaż trochę prawdy?DH: To tylko plotki. Na razie nie mogę powiedzieć gdzie będę grał, bo po prostu nie wiem. Jak już wcześniej wspomniałem, muszę porozmawiać z moim agentem i wybrać najlepsze rozwiązanie.

AW: Tak na zakończenie, może Pan powiedzieć parę słów na temat Campu George’a Reese’a? Co myśli  Pan o tego typu wydarzeniach?DH: Kocham robić takie rzeczy dla dzieci. George zorganizował fantastyczną imprezę, która na pewno na długo pozostanie w pamięci osób, które na niej były. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że mogłem brać w tym udział.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp