Mavs zaprzeczyli opiniom ekspertów

Dodano: 20 kwietnia 2011 08:29
Mavs zaprzeczyli opiniom ekspertów
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Numer trzy Konferencji Zachodniej Dallas Mavericks, po raz kolejny okazali się za mocni na własnym parkiecie dla numeru sześć Portland Trail Blazers i zwyciężyli drugi mecz serii 101:89. Dzięki temu Mavs są już tylko dwa zwycięstwa od awansu do półfinału konferencji w walce o mistrzostwo NBA.

Bohaterem meczu ponownie został lider Mavericks Dirk Nowitzki, który na swoim koncie zanotował 33 punkty, dokładając do tego 7 zbiórek i 4 asysty.

Przez trzy pierwsze kwarty mecz był niezwykle wyrównany i nikt nie był pewny końcowego wyniku meczu. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 24:22 dla Blazers. W kolejnej był remis po 28 a w trzeciej ekipy rzuciły odpowiednio 20 i 23 punkty.

Przed czwartą częścią gry na tablicy widniał więc wynik 73:72 dla Mavericks i losy meczu miała rozstrzygnąć czwarta kwarta. W niej absolutnie dominowali Dallas Mavericks, którzy od pierwszej do ostatniej akcji kontrolowali przebieg tego co działo się na parkiecie systematycznie powiększając przewagę, która na koniec meczu wyniosła 12 punktów.

Wspomniany wcześniej Nowitzki, tym razem dostał wsparcie dwóch zawodników. Pierwszym z nich był Peja Stojakovic, który zdobył 21 punktów trafiając 8 z 13 rzutó z gry w tym 5 z 10 za trzy i ponownie znakomicie zaprezentował się weteran Jasson Kidd, który na swoim koncie zanotował 18 punktów w tym dziewięć kolejnych otwierających trzecią część meczu. Do tego Kidd dołożył 8 asyst, 4 zbiórki i blok.

Po stronie Blazers drugi raz z rzędu najlepszym graczem okazał się LaMarcus Aldridge, który zanotował double-double, rzucając 24 punkty i zbierając 10 piłek.

Rywalizacja teraz przenosi się do Portland, gdzie zostaną rozegrane kolejne dwa mecze. I tu pada pytanie jak teraz będzie wyglądała ta rywalizacja? Dirk Nowitzki daleki jest od specjalnego entuzjazmu i chłodzi gorące głowy fanów Mavs: "Ta seria jest jeszcze daleka od zakończenia. Oni grają znakomicie, szczególnie na własnym parkiecie a ich obrona jest wręcz legendarna. Także musimy być szczególnie przygotowani na czwartkowy mecz."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp