Hawks pokonują faworyzowane Orlando
Pierwszy dzień fazy play-off i pierwsza niespodzianka za nami. Niespodziewanie Atlanta Hawka pokonała w Amway Center faworyzowane Orlando Magic. Gospodarzom nie pomógł nawet fantastyczny występ Dwighta Howarda, który zdobył 46 punktów i zebrał 19 piłek.
Hawks wygrali w stosunku 103:93.
Mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw. Atlanta Hawks ostatnimi czasy nie prezentowała się najlepiej i tylko jej zagorzali fani widzieli szanse na zwycięstwo w tym pojedynku. Magic wydawali się prawie 100% faworytem. Przed rozpoczęciem fazy play-off byli w niezłej dyspozycji. W meczu z Chicago Bulls otarli się o triumf, doskonale funkcjonowała gra zespołowe. Dodatkowo, Magic musieli sobie radzić tamtego dnia bez DH12.
Dzisiejszej nocy Dwight Howard zaprezentował się fantastycznie. Trafił 16 spośród 23 rzutów, dodatkowo dołożył 11 punktów z rzutów wolnych. W ofensywie był wspierany przez Jameera Nelsona, autora 27 "oczek" i 6 zbiórek (4 w ataku). Zawiodła natomiast cała reszta drużyny. Dwaj gwiazdorzy Orlando nie mieli wsparcia ze strony kolegów w zespołu i sami nie potrafili pokonać doskonale dysponowanych tego dnia podopiecznych Larry'ego Drewa.
W ekipie przyjezdnych dominowała gra zespołowa. Aż pięciu zawodników zdobyło co najmniej 15 punktów! Najlepiej zaprezentował się Joe Johnson, który zgromadził na swoim koncie 25 punktów, 5 zbiórek oraz 5 asyst. Równie dobrze zaprezentował się Jamal Crawford, który uzyskał 23 "oczka" oraz 5 kluczowych podań. Należy również wspomnieć o najlepiej zbierającym koszykarzu, którym był Josh Smith. Josh ambitnie walczył pod tablicami i udało mu się przechwycić 8 piłek. Dodatkowo zdobył 15 punktów przy przyzwoitej skuteczności.
"Jesteśmy zupełnie inną drużyną niż przed rokiem. Teraz czujemy dużą pewność siebie i wiemy, że stać nas na wiele" - powiedział po spotkaniu Horford.