NCAA: Prognozy przed Draftem 2011 - część II

Dodano: 14 kwietnia 2011 08:53
NCAA: Prognozy przed Draftem 2011 - część II
Sebastian Hetman, Informacja własna/ZawszePoPierwsze blog
MediaWiki

Po pierwszej części prognoz przed Draftem 2011 przyszła kolej na drugą odsłonę tego, co dzieje się obecnie z zawodnikami NCAA. Dzisiaj przedstawię listę graczy, którzy być może zgłoszą swoje kandydatury na czerwiec, aczkolwiek mogą także tego nie zrobić i wrócić na uczelnię. Poczytacie także o ważniejszych zawodnikach, którzy zdecydowali się zostać na swoich kampusach.

Przypominam, że zawodnicy muszą zgłosić swoją kandydaturę do 24 kwietnia. Do 8 maja mogą się wycofać (o ile nie zatrudnią agenta). 

Zastanawiają się nad zgłoszeniem (szanse pół na pół):

Harrison Barnes – North Carolina (Freshman), SFDraymond Green – Michigan State (Junior), PFDoron Lamb – Kentucky (Freshman), SGCJ Leslie – NC State (Freshman), SF/PFKhris Middleton – Texas A&M (Sophomore), SFTony Mitchell – Juco (Freshman), SFAaric Murray – LaSalle (Sophomore), PFDejan Musli – Serbia (1991), CAndrew Nicholson – St. Bonnaventure (Junior), PFLucas Noqueira – Brazylia (1992), CJoshua Smith – UCLA (Freshman), CJeffrey Taylor – Vanderbilt (Junior), SFKlay Thompson – Washington State (Junior), SGMouphataou Yarou – Villanova (Sophomore), PFTomislav Zubcic – Chorwacja (1990), SF

Bez wątpienia najgorętszym graczem z tej listy jest Harrison Barnes, który balansuje między pickami 5 a 12. Barnes to czysty diament, który swoim talentem zadziwia nie jednego skauta. Pierwsza połowa sezonu w jego wykonaniu była poniżej oczekiwań. Rozkręcił się na dobre w okolicach lutego, a jego Tar Heels szturmem awansowali do Elite Eight. Dla mnie jako fana NCAA Barnes mógłby powrócić na uczelnię. Powody są dwa. Po pierwsze - niski skrzydłowy miałby szansę na podwyższenie swoich notowań przed Draftem 2012, a śmiem twierdzić, że kolejny (drugi) sezon na uczelni miałby wręcz wybuchowy. Po drugie – gdyby wrócił na kampus w Chapel Hill, Tar Heels na czele z nim, Zellerem i Hensonem stają się kandydatem do Final Four. Pokusa gry w NBA jest jednak ogromna i obawiam się, że Barnesem mogą pokierować pieniądze, sława i inne pokręcone aspekty koszykarskiego światka. Zobaczymy co wydarzy się do 24 kwietnia.

Joshua Smith może (a nie musi) iść drogą Dextera Pittmana (ob.y nie poszedł). Misiowaty center UCLA ma warunki do gry jako zawodowiec (208 cm, 136 kg), ale definitywnie musi schudnąć jakieś 15-20 kg. Moim zdaniem powinien zostać na kolejny rok w barwach Bruins, a sztab szkoleniowy popracuje także nad manewrami technicznymi. Smith ma dopiero 19 lat, dlatego powrót na kampus będzie znakomitym rozwiązaniem, szczególnie dla jego mentalności i formy fizycznej.

Nie ma zielonego pojęcia dlaczego Klay Thompson zniknął gdzieś w tegorocznych mockach. Szalony strzelec Cougars porównywany ostatnio do Raya Allena w sezonie 2010/11 notował prawie 22 punkty w każdym spotkaniu. Thompson to junior i moim zdaniem ma realne szanse na wybór w pierwszej rundzie. Wypadałoby napisać: teraz albo nigdy! I rzeczywiście – lider Washington State w tym roku powinien nie zaprzepaścić swojej szansy.

Więcej o prognozach przeczytasz na blogu ZawszePoPierwsze w dzialce NCAA! 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp