Trefl rozpoczyna od wygranej
Niezwykle pomyślnie rozpoczęła się półfinałowa rywalizacja dla Trefla Sopot. Podopieczni Karlisa Muiznieksa w pierwszym meczu pewnie pokonali Turów Zgorzelec 76:62 i to na jego terenie. Dzięki temu, zyskali przewagę nad rywalem już na wstępie.
W trójmiejskim zespole tradycyjnie świetne zawody rozegrał Filip Dylewicz.
Reprezentant Polski w obecnym sezonie jest prawdziwą ostoją Trefla i w środowy wieczór potwierdził, że zawsze można na niego liczyć. Dzięki jego akcjom, sopocianie najpierw wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, a później skutecznie odparli atak Turowa, który mimo niekorzystnego rezultatu do końca walczył o swoje.
Tym razem jednak, popularny „Dylu” nie był osamotniony w dążeniu do celu, bowiem wspierał go Lawrence Kinnard. Amerykanin był nie do zatrzymania przy rzutach z dalszej odległości i aż 12 ze swoich 14 punktów zdobył zza linii 6, 75 m. Warto dodać jednak, że Trefl równie dobrze spisywał się w defensywie, dzięki czemu najlepsi strzelcy Turowa nie mieli wiele swobody w ofensywnych poczynaniach. Sprawiło to, że do przerwy goście prowadzili 39:28 i stało się jasne, że zgorzelczanom będzie bardzo ciężko o korzystny rezultat.
Mimo to, po zmianie stron gracze Turowa przyspieszyli tempo i przewaga Trefla wcale nie była już tak widoczna. Co więcej, wynik zaczął oscylować wokół remisu i widać było, że podopieczni Jacka Winnickiego w końcu uwierzyli w swoje możliwości. Tyle, że goście w odpowiednim momencie zareagowali na te wydarzenia i ponownie przejęli inicjatywę.
Było to spowodowane piorunującym początkiem ostatniej „ćwiartki”, kiedy to gracze Trefla wręcz nie dopuszczali przeciwnika pod swój kosz, a sami w tym czasie po kilku udanych kontratakach i „trójkach” Kinnard’a zadali ostateczny cios zgorzelczanom. W związku z tym, po końcowej syrenie mogli odebrać zasłużone gratulacje od swojego trenera i w glorii sukcesu udać się na odpoczynek.
PGE Turów Zgorzelec – Trefl Sopot 62:76 (15:23, 13:16, 25:17, 9:20)PGE Turów: Torey Thomas 13, Daniel Kickert 12, Robert Tomaszek 9, Konrad Wysocki 8, David Jackson 8, Ivan Zigeranović 5, Michał Gabiński 5, Michael Kuebler 2, Oskar Bukowiecki 0, Mateusz Jarmakowicz 0, Bartosz Bochno 0, Marko Brkić 0. Trefl: Filip Dylewicz 24, Lawrence Kinnard 14, Paweł Kikowski 11, Dragan Ceranić 11, Marcin Stefański 7, Lorinza Harrington 5, Adam Waczyński 2, Giedrius Gustas 2, Slobodan Ljubotina 0, Paweł Malesa 0.