Lakers przerywają złą serię, ale tracą Bynuma!
Nie przychodzi mi do głowy po tym meczu nic innego niż "pyrrusowe zwycięstwo".
Los Angeles Lakers pokonali San Antonio Spurs 102:93, ale stracili w meczu z powodu kontuzji Andrew Bynuma.
Na razie o urazie środkowego "Jeziorowców" wiadomo tyle, że jest to przeprost kolana. Na ile poważny - nie wiadomo, ale będziemy o tym informować na bieżąco. Pozytywną informacją jest na pewno to, że Andrew sam zszedł z parkietu. Jednak kiedy spojrzymy na historię jego kontuzji, może to budzić niepokój.
Phil Jackson o całej sytuacji - "Zawsze są obawy. Widzieliśmy go już kilka razy, kiedy kontuzje były wyniszczające, więc martwimy się. To było trochę dziwne zagranie, no ale cóż, tak to jest w koszykówce."
Jeżeli chodzi o mecz, to Lakers wreszcie wygrali (przegrali 5 poprzednich meczów) i to z największym rywalem z San Antonio. Przez tę porażkę Spurs wciąż nie mogą być pewni najlepszego bilansu w NBA.
Kobe Bryant był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na boisku. Zdobył 27 punktów.