Boston się poddał, wpada na Knicks w pierwszej rundzie

Dodano: 12 kwietnia 2011 11:59
Boston się poddał, wpada na Knicks w pierwszej rundzie
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna, zdjęcie: espn.com
WikiMedia

"Celtowie" byli wielkimi przegranymi po niedzielnym szlagierze z Miami Heat i widać, że ta porażka jednak została w ich pamięci.

Goście przegrali z jedną z najsłabszych drużyn w Konferencji Wschodniej, Washington Wizards 94:95 i definitywnie stracili szansę na drugie miejsce.

Zdecydowanym wytłumaczeniem może być jednak fakt, że cztery największe gwiazdy zespołu - Rajon Rondo, Ray Allen, Paul Pierce i Kevin Garnett w ogóle nie zagrały w tym spotkaniu. Doc Rivers postanowił odpuścić rywalizację o drugie miejsce i pogodził się ze spotkaniem z New York Knicks już w pierwszej rundzie.

Mimo tak niskiego wyniku oba zespoły potrzebowały dogrywki, aby zdobyć tak niewiele punktów. Kluczowy rzut dający zwycięstwo trafił rewelacyjny debiutant Jordan Crawford, a z drugiej strony Carlos Arroyo nie trafił z półdystansu potencjalnego gamewinnera.

John Wall w zwycięskim zespole rzucił 24 punkty i zebrał 9 razy. Dla pokonanych Jeff Green i Glen Davis mieli po 20 "oczek". Były zawodnik OKC Thunder miał do tego 15 zbiórek, co jest jego rekordem życiowym.

"Zazwyczaj nie szukam odpowiedzi, bo to wychodzi ode mnie, ale tym razem zadałem dużo pytań samym zawodnikom, wszystkim naszym trenerom ze sztabu, Danny'emu Ainge'owi. To była trudna decyzja, ale właściwa" - mówił o absencji podstawowych graczy Doc Rivers.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp