Walsh wkurzony na pogłoski
Właścicel New York Knicks, ekscentryczny James Dolan, zwlekał z podpisaniem kontraktu z Donnie Walshem.
Wiele osób, na czele z komentatorem Marvem Albertem krytykowało tę decyzję, ale wreszcie Dolan poszedł po rozum do głowy i zaoferował Walshowi kontrakt.
Decyzja o pozostaniu zależy od samego Donniego, ale tamto odwlekanie w czasie zrodziło pogłoski, jakoby Walsh miał powrócić się do Indiany Pacers. Co na to Walsh? Bzdura!
"Jestem na to zły. Nie ma w tym krzty prawdy. Nigdy nie rozmawiałem z właścicelem Pacers, Herbem Simonem, ani z nikim innym na ten temat. Według mnie, ktoś sobie to zwyczajnie wymyślił".
Kibice Nowego Jorku powinni się cieszyć. To Walsh jest głównym autorem posprzątania bałaganu po Isiah'u Thomasie i to jemu Knicks zawdzięczają w dużej mierze powrót do Play-Offs.