Knicks ratują skórę w ostatnich sekundach
W Conseco Fieldhouse spotkały się wczoraj dwie drużyny, które z pewnością mogą ten sezon zaliczyć do udanych, ponieważ po przerwie wracają do Play-Offs.
Cieszyć się mogli jednak tylko New York Knicks, którzy uratowali skórę w ostatnich sekundach pokonująć Indianę Pacers 110:109.
Jeszcze jeden raz bohatem nowojorczyków został Carmelo Anthony, który ma wyśmienitą końcówkę sezonu w ich barwach. Tym razem "Meloman" zdobył aż 34 punkty, będąc najbardziej wyróżniającym się graczem gości w tym meczu. Skuteczność nie powalała jednak na kolana - 11/28 - Anthony oddawał dużo niepotrzebnych rzutów.
W zespole gospodarzy Danny Granger miał 20 "oczek", a Roy Hibbert do 19 dołożył 11 zebranych z tablicy piłek.
Kto trafił decydujący rzut z półdystansu na 4,9 sekundy przed kóncem? Tak, dobrze zgadujecie, był to Carmelo szczelnie kryty przed obrońców. Dobra forma to dobra forma.
"Jako drużyna przeszliśmy długą drogę, odkąd tu przyszedłem" - mówił Carmelo. "Chyba wszyscy wkupili się już w to co się dzieje i system naszego trenera. Wiedziałem, że zajmie to trochę czasu. Na szczęście wszystko zaczyna się zazębiać - w obronie i w ataku."
Nie zapomnijcie zobaczyć wsadu Paula George'a!