Wygrywa się obroną - Celtics ograni w Miami!

Dodano: 10 kwietnia 2011 23:36
Wygrywa się obroną - Celtics ograni w Miami!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Miami Heat potrzebowali aż czterech spotkań, żeby pokonać w bezpośrednim pojedynku w tym sezonie Boston Celtics. Dziś, głównie dzięki swojej twardej obronie w końcu dopięli swego i wygrali we własnej hali 100-77.

Spotkanie ośmioma punktami z rzędu rozpoczęli Celtics, a Heat wydawali się jakby ospali i pozbawieni woli walki. Z czasem zaczęli sobie jednak przypominać, że grają o drugie miejsce na wschodzie i pierwszą wygraną nad Celtami w tych rozgrywkach.

Dobre nastawienie poskutkowało szybkim nadrabianiem ze strony miejsowych, dzięki czemu już na koniec pierwszej "ćwiartki" różnica między zespołami wynosiła zaledwie jeden punkt. W kolejej dwunastce Heat w pełni uruchomili już broń, która jak się później okazało zaprowadziła ich do zdecydowanego zwycięstwa. Była to nieustępliwa obrona, jakiej ze strony ekipy z Miami jeszcze w tych rozgrywkach nie widziałem. Podopieczni Erika Spoelstry grając z wielkim poświęceniem znacząco pokonali też rywali na deskach - 42-26 - i zaczęli stopniowo powiększać swoje prowadzenie. Zaskoczeni postawą gospodarzy, Celtics zupełnie stracili inicjatywę i z odważnie grającej drużyny stali się tylko grupą panów, na których Heat urządzili sobie przedplayoffowy popis siły. Celtics zaliczyli jeszcze run 10-0 w ostatniej części spotkania, jednak trójka Mike'a Bibby'ego przebudziła Heat i Ci dowieźli zwycięstwo do syreny końcowej. Statystycznie najlepszym zawodnikiem gospodarzy był LeBron James, który zaliczył 27 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst i 4 przechwyty, jednak nie zawiedli też Dwyane Wade i Chris Bosh, którzy wraz z Jamesem byli trzonem defensywy swojego zespołu. W ekipie pokonanych najlepiej spisali się Paul Pierce i Kevin Garnett, którzy zdobyli odpowiednio 24 i 21 oczek.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp