Łódź nadal bez ME
Choć łódzka Atlas Arena w założeniach organizatorów Mistrzostw Europy kobiet miała być główną areną imprezy, to jednak w dalszym ciągu nie jest pewne czy w ogóle najlepszym koszykarkom naszego kontynentu dane będzie w niej wystąpić.
Wszystko dlatego, że wciąż nie została podpisana stosowna umowa.
Porozumienie miałoby dotyczyć kosztów związanych z organizacją całej imprezy. Przypomnijmy, że poprzednia umowa została wypowiedziana przez władze miasta Łodzi jeszcze w lutym i do tej pory nie dało się tej sprawy załagodzić.
Mimo to, władze PZKOSZ utrzymują w przekonaniu, że porozumienie zostanie osiągnięte w najbliższym czasie i nie ma powodów do obaw. Nie da się ukryć, że cała sprawa wywołuje spore emocje, bowiem FIBA zagroziła nawet sankcjami wobec reprezentacji zarówno męskiej, jak i kobiecej, co bardzo negatywnie odbiłoby się na kwestii sportowej oraz ogólnym wizerunku. Dlatego też, wszyscy liczą, że niezbędne dokumenty zostaną popisane jak najszybciej i wszelkie nieporozumienia zostaną wyjaśnione.
Powodów do niepokoju nie ma za to w przypadku pozostałych miast – organizatorów. Zarówno Katowice, jak i Bydgoszcz są już w zasadzie gotowe do imprezy i tylko czekają na rozpoczęcie fazy grupowej.