Świetny mecz Gortata - zwycięstwo Suns
Dodano: 7 kwietnia 2011 07:11
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Phoenix Suns bez większych problemów poradzili sobie z Minnesotą Timberwolves 108-98. Najlepszym zawodnikiem w szeregach Słońc był Marcin Gortat, który zaliczył wysokie double-double – 20 punktów i 16 zbiórek.
Dla obu zespołów ten mecz nie miał zbyt dużej wartości – Suns nie mają już żadnych szans na playoffy, natomiast ”Wolves” są aktualnie najsłabszą drużyną w całej lidze. Obie drużyny nie grają też najlepiej w defensywie, więc w pojedynku praktycznie o nic, nie było jej prawie w ogóle. Podopieczni Alvina Gentry'ego grali lepiej już od pierwszych minut i pierwszą kwartę wygrali już 26-23. W kolejnych odsłonach dalej narzucali rywalom swoje tempo gry i sukcesywnie powiększali swoje prowadzenie, dzięki czemu na koniec starcia dowieźli już ponad 10-punktową przewagę. „Fajnie jest wygrać kilka meczów na zamknięcie sezonu, jednak nie o to walczyliśmy... Wygrane w sezonie regularnym będziemy pamiętać maksymalnie 2-3 tygodnie.” - mówił po meczu zawiedziony Steve Nash. Marcin Gortat po raz kolejny do gry wyszedł już w pierwszej piątce i na parkiecie przebywał 31 minut. Komentatorzy spotkania już po kilku zagraniach Polaka stwierdzili, że jest on jednym z niewielu graczy, którzy dzisiejszy mecz traktowali poważnie. Dzięki swojej postawie jedyny polak w NBA uzbierał na swoim koncie 20 oczek i 16 zbiórek, rzucając na skuteczności 8/14 z gry. Jedynym zawodnikiem, który zanotował więcej punktów od naszego jedynaka w NBA był lider Timberwolves – wybrany z drugim numerem w drafcie, Michael Beasley. Leworęczny skrzydłowy był nie do powstrzymania dla Channinga Frye'a i Hakima Warricka, co poskutkowało 24 punktami i 11 zbiórkami.
Więcej informacji:
Marcin Gortat