Czarni stawiają kropkę nad 'i'
W czwartym ćwierćfinałowym spotkaniu, Energa Czarni nie dali się po raz drugi zaskoczyć Polpharmie. Dzięki dobrej grze zwłaszcza w drugiej części meczu oraz znakomitej formie Jerela Blassingame’a, słupszczanie zwyciężyli w stolicy Kociewia 84:70 i przypieczętowali tym samym awans do kolejnej fazy play off.
„Farmaceutom” na pocieszenie pozostaje zdobyty przed kilkoma tygodniami Puchar Polski.
Takie zakończenie z pewnością nie jest satysfakcjonujące dla sympatyków i działaczy związanych z Polpharmą. Po dobrym sezonie zasadniczym i sukcesie w rozgrywkach pucharowych apetyty zostały, bowiem rozbudzone do maksimum, a co za tym idzie oczekiwania dotyczące wyniku zespołu zdecydowanie wzrosły. Starogardzianie jednak będą musieli zmierzyć się z trudną rzeczywistością. Wszystko dlatego, że nie zdołali powtórzyć wyczynu z wtorkowego wieczoru, ulegając podopiecznym Dainiusa Adomaitisa po raz trzeci. Zresztą środowy pojedynek od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Na parkiecie przeważali słupszczanie, którzy za sprawą dobrej gry w obronie nie pozwalali rywalowi rozwinąć skrzydeł. W tym czasie, sami zdołali sobie wypracować przewagę, która stawiała ich w nieco bardziej komfortowym położeniu.
Podobnie jak w poprzednich starciach, główną rolę w ekipie „Czarnych Panter” odgrywał Blassingame. Amerykanin pod nieobecność Camerona Bennermana przejął rolę lidera zespołu i póki co wywiązuje się z niej nienagannie. Nieoczekiwanie wtórował mu Ermin Jazvin, który generalnie nie mylił się z półdystansu.
Podopieczni Zorana Sretenovicia próbowali nawiązać równorzędną walkę z przeciwnikiem, ale z minuty na minutę coraz bardziej odstawali od rozpędzonej słupskiej lokomotywy. Na niewiele zdały się też popisy Karola Szpyrki, który rozegrał swój najlepszy mecz w sezonie. Wszystko dlatego, że po zmianie stron Czarni jeszcze przyspieszyli tempo, pozbawiając tym samym złudzeń, komu należy się miejsce w półfinale.
Do ostatnich sekund, Czarni kontrolowali boiskowe wydarzenia i po końcowej syrenie mogli w pełni zasłużenie cieszyć się ze zwycięstwa. Oznacza to bowiem, że już w najbliższych dniach przyjdzie im walczyć o medale.
Polpharma Starogard Gdański – Energa Czarni Słupsk 70:84 (11:15, 19:16, 16:26, 24:27)Polpharma: Kamil Chanas 13, Brian Gilmore 12, Karol Szpyrka 12, Adam Metelski 8, Kirk Archibeque 7, Deonte Vaughn 5, Uros Mirković 5, Tomasz Cielebąk 4, Robert Skibniewski 2, Szymon Radomski 2, Michael Hicks 0, Marcin Dutkiewicz 0. Energa Czarni: Jerel Blassingame 21, Ermin Jazvin 13, Bryan Davis 12, Paweł Leończyk 11, Mantas Cesnauskis 7, Wojciech Szawarski 7, Zbigniew Białek 5, Krzysztof Roszyk 5, William Avery 2, Patryk Przyborowski 1, Hubert Pabian 0.