Byron Scott i jego niechęć do zieleni
Dodano: 4 kwietnia 2011 21:17
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
W NBA trwa właśnie "Zielony Tydzień". To akcja, w trakcie której będziemy widzieć wiele zielonych opasek, ściągaczy i butów, które mają nam przypominać o dbaniu o nasze środowisko. Jest to jednak też marketing... Rzadko spotykane stroje i wydania butów, to wszystko ma na celu rozkręcenie rynku handlowego NBA, który w przerwie między Weekendem Gwiazd, a playoffami ulega stagnacji. Ciekawe spojrzenie na całą tę sprawę ma trener Cavs - Byron Scott:Pierwsza sprawa jaka nie podoba się coachowi w obchodach "zielonego tygodnia", to chwilowe odejście od normalnych kolorów, które wymusza na firmach produkujących ubrania zmianę całego planu produkcji i dostarczenie odzieży dla klubów dodatkowymi trasportami, co nie wpływa według niego akurat dobrze na środowisko. Inna sprawa to po prostu moda... Według szkoleniowca znanego z przywiązania do dobrego wyglądu i swojej ogromnej kolekcji garniturów - zieleń po prostu nie pasuje do każdego z klubów. Szczególnie np. do Cavaliers, którzy nie są chętni do zakładania zielonych dodatków do swoich "Winno-Złotych" strojów. "Zawodnicy mogą to nosić jeśli chcą. Ja tego nie założę... Wezmę swój przydział do domu i umyję tym samochód." - mówił żartobliwie Scott. Prześmiewcy już snują swoje teorie związane z koszykarską przeszłością Byrona, czyli grą dla Los Angeles Lakers za czasów kultowego "Showtime". Wtedy właśnie Jeziorowcy toczyli niesamowite pojedynki z "zielonymi" Celtics. Wy też myślicie, że niechęć trenera do zieleni to jeszcze ślad z przeszłości? W końcu mawia się: "Raz zostałeś Lakersem - zostaniesz nim na całe życie" Więcej informacji o Cleveland Cavaliers znajdziecie w Polskiej Strefie Fanów Cavs