Bulls umacniają się na Wschodzie

Dodano: 3 kwietnia 2011 10:52
Bulls umacniają się na Wschodzie
Hubert Krzywda, Informacja własna/nba.com
WikiMedia

Chicago Bulls pokonali przed własną publiką zespół Toronto Raptors  113:106 odnosząc tym samym 15 zwycięstwo w ostatnich 17 meczach. "Byki" są coraz bliżej pierwszego miejsca na Wschodzie po sezonie regularnym.

Bohaterem spotkania był nie kto inny jak Derrick Rose. Lider Chicago zakończył mecz  z dorobkiem 36 punktów i 10 asyst, momentami grając wręcz koncertowo. Imponował szybkością mijając niczym slalomowe tyczki na stoku narciarskim swoich przeciwników z Kanady. Jego poruszanie się w ataku przypominało często grę streetballową, co było jeszcze dodatkowym bodźcem dla oczu.

To jest chyba MVP. Myślę, że powinien nim zostać. Nie da się po prostu o nim mało mówić - powiedział po meczu gracz Toronto - Jerryd Bayless.

Dobre zawody rozegrał także Carlos Boozer, który mecz zakończył z dorobkiem 18 punktów i 10 zbiórek.

Żeby jednak oddać należne graczom Raptors, przyznać należy w tym  miejscu, że długo utrzymywali się w grze i nie odpuszczali. Prym wiedli w tym Bayless i DeRozan - obaj uzyskali po 26 "oczek". Podobać mógł się także debiutant Ed Davis - autor 17 punktów i 11 zbiórek, dzielnie walczący pod obiema tablicami.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp