Eddy Curry w Miami Heat?!
Nadchodzi czas, w którym główni kandydaci do Mistrzostwa NBA zaczynają zbroić się doświadczonymi zawodnikami, którzy mogą przydać się w Play-Offach.
Czyżby w tej roli miał wystąpić w tym roku Eddy Curry?!
Sprowadzenie wielkich gwiazd do Miami Heat latem było wielkim tryufem Pata Riley'a. Dobór graczy zadaniowych wydawało się również perfekcyjnie, ale z czasem okazało się, że nie wszystkie wybory były trafione. Kilka kontraktów podpisanych jednak przez kierownictwo "Żaru" jest zupełnie niezrozumiałych.
Dojdziemy jednak do granic absurdu, gdy do skutku dojdzie to, o czym pisze Adrian Wojnarowski z Yahoo! Sports, a jeżeli on o czymś donosi, zazwyczaj jest to prawdą.
Otóż Miami Heat mają w planach podpisanie kontraktu z ociężałym centrem Eddy Currym. Nie mam nic przeciwko jego umiejętnościom, ale czy naprawdę jest sens to robić, mając w obwodzie Zydrunasa Ilgauskasa, Jamaala Magloire'a czy Joela Anthony'ego?
Pat Riley podobno widział trening Eddiego w Chicago i był z tego na tyle zadowolony, że zaprosił go na trening do Miami w przyszłym tygodniu. Zawodnik ma też przejść testy medyczne i ostatecznie stać się klubowym kolegą Dwyane'a Wade'a i spółki. Szanse na to wynoszą podobno "więcej niż 50 na 50".
Koszykarz miał w przeszłości, mimo ogromnego talentu, spore problemy z nadwagą, a także sercowe kłopoty, które nieomal zakończyły jego karierę.