Trefl wygrywa po zaciętym meczu

Dodano: 1 kwietnia 2011 21:43
Trefl wygrywa po zaciętym meczu
Adam Popek, Informacja własna
WikiMedia

W ERGO Arenie kibice byli świadkami niezwykle wyrównanej walki. Mimo początkowej przewagi wicemistrzów Polski, sopocianie zdołali doprowadzić do wyrównania tuż po zmianie stron i do ostatnich minut trudno było orzec, kto będzie mógł cieszyć się po końcowej syrenie.

Ostatecznie jednak, triumf padł łupem gospodarzy, którzy za sprawą świetnej gry Lawrence’a Kinnarda zwyciężyli w ostatecznym rozrachunku 84:78.

Pierwsze minuty spotkania należały do przyjezdnych, którzy wyraźnie za cel numer jeden postawili sobie objęcie prowadzenia w ćwierćfinałowej rywalizacji. Ich starania szybko przyniosły efekt w postaci kilkupunktowej zaliczki, która utrzymywała się właściwie do końca pierwszej połowy. Na wyróżnienie w ekipie Anwilu zasługuje szczególnie Andrzej Pluta. Weteran polskich parkietów jak za starych dobrych czasów seryjnie zdobywał punkty i był prawdziwym motorem napędowym włocławian. Wtórował mu były gracz m in. Znicza Jarosław i Polpharmy Łukasz Majewski, który po raz pierwszy od dłuższego czasu w pełni zaprezentował swoje umiejętności strzeleckie. Wszystko to sprawiło, że po dwóch kwartach to podopieczni Emira Mutapcicia prowadzili 41:34, co dawało sporo do myślenia graczom Trefla.

Po zmianie stron gospodarze, widząc, że sytuacja wymyka im się spod kontroli zagrali zdecydowanie lepiej w obronie i nie pozwalali już przeciwnikowi na tak wiele. Dzięki temu, nie tylko odrobili straty z pierwszej części, ale też zdołali wyjść na skromne, jednopunktowe prowadzenie przez decydującą batalią. W niej, gracze Trefla nie spuścili z tonu i nadal dyktowali warunki gry. Bardzo dobrze w końcówce zaprezentował się Paweł Kikowski, dla którego był to już kolejny udany występ z rzędu. Ponadto, sporo pożytecznej pracy wykonał też Filip Dylewicz. Doświadczenie reprezentanta Polski dało o sobie znać w najważniejszych momentach i przesądziło o wygranej Trefla, który dzięki temu jest w nieco bardziej komfortowej sytuacji przed dalszą rywalizacją.

Trefl Sopot – Anwil Włocławek 84:78 (14:21, 20:20, 23:15, 27:22)

Trefl: Lawrence Kinnard 15, Paweł Kikowski 14, Dragan Ceranic 13, Giedrius Gustas 10, Adam Waczyński 9, Filip Dylewicz 8 (11 zb), Marcin Stefański 7, Slobodan Ljubotina 5, Lorinza Harrington 3.

Anwil: Andrzej Pluta 15, Łukasz Majewski 14, Nikola Jovanovic 11, Chris Thomas 8, Paul Miller 7, Scott Morrison 6, D.J. Thompson 5, Dardan Berisha 4, Stipe Modric 4, Seid Hajric 2, Bartosz Diduszko 2

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp