Lakers rozbili Mavs w szlagierze

Dodano: 1 kwietnia 2011 07:16
Lakers rozbili Mavs w szlagierze
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna, zdjęcie: espn.com
MediaWiki

Spotkania rozgrywane czwartek zazwczyczaj planowane są jako szlagiery, emocjonujące i wyrównane starcia najlepszych drużyn ligi.

Ten mecz był trochę antytezą tej zasady. Los Angeles Lakers podejmowali w pojedynku na szczycie Konferencji Zachodniej Dallas Mavericks i rozbili ich 110:82.

Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Kobe Bryant, który 28 punktów, ale cała pierwsza piątka "Jeziorowców" pokazała się z bardzo dobrej strony. Andrew Bynum, będący ostatnio w świetnej dyspozycji, tym razem zanotował 18 "oczek" i zebrał 13 piłek. Jego dobra forma jest na pewno pozytywnym zwiastunem przed Play-Offs.

Jedynym zawodnikiem w teksańskiej ekipie, który zaprezentował się na przyzwoitym poziomie, był oczywiście niezawodny Dirk Nowitzki. Niemiec rzucił 27 punktów i miał 13 zbiórek. Oprócz niego tylko Peja Stojaković (13 z ławki rezerwowych) rzucił ich więcej, niż 10.

Mavs pierwszą połowę przegrali tylko 3 punktami, ale kompletnie poddali się w drugiej. Lakers po prostu ich w niej zdeklasowali. Odcinanie strzelców wychodziło im na dobre - goście co prawda trafili 6 trójek, ale na słabej skuteczności (23%). Goście nie mieli też pomysłu na grę pod koszem, gdzie skałą w obronie był Andrew Bynym, co zaaowocowało fatalną skutecznością z gry (36,1%).

Co gorsza, nie potrafili panować nad nerwami. Po jednym z wejść podkoszowych Steve'a Blake'a rozgrywający Mavs, Jason Terry pchnął rozgrywającego gospodarzy. To go rozwścieczyło i doprowadziło do scysji zawodników na parkiecie. W rezultacie z boiska wyrzucono, oprócz dwóch wyżej wymienionych, agreswnych Brandan Haywoodi Matta Barnesa.

"Jesteśmy jak rodzina" - mówił właśnie Barnes. "Więc jeżeli ktoś popycha twojego brata, zdecydowanie stajesz po jego stronie. Tak się stało w tym przypadku."

"Nie chcemy, by spotkania kończyły się czymś takim, ale z drugiej strony to dobrze widzieć swoich zawodników walczących i dbających o wynik do tego stopnia, że dochodzi do takich sytuacji. To podbudowuje."

Dzięki tej wygranej Lakers zbliżyli się do San Antonio na czele Konferencji Zachodniej na dystansu 2,5 meczu i polepszyli rekord po All-Star Weekend do 16 wygranych i zaledwie 1 porażki. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp