Mavs wygrali w LA
Dallas Mavericks udali się na dwumecz do Los Angeles. Dziś w nocy w pierwszym pojedynku z Clippers, który można traktować jak trening-rozgrzewkę przed jutrzejszym meczem przeciwko Lakers, wygrali 106:100.
Dzięki temu zrównali się w ilości zwycięstw z Lakers, obie ekipy mają po 51 zwycięstw. Jutro w meczu o drugą pozycję na zachodzie czeka nas niewątpliwie wielkie koszykarskie show.
Wróćmy jednak do meczu przeciwko słabszej ekipie z Los Angeles. W pierwszej kwarcie można było odnieśćwrażenie, że Mavs nie myślą o tym pojedynku tylko o tym który czeka ich za 24 godziny. Dzięki temu Clippers kontrolowali przebieg meczu i po pierwszych 12 minutach prowadzili 28:23.
W drugiej i trzeciej kwarcie Dallas przypomnieli sobie jednak, że aby móc myśleć o drugiej pozycji na zachodzie NBA trzeba, oprócz zwycięstwa nad Lakers, bezwzględnie wygrywać inne spotkania. Mavericks wyraźnie przyspieszyli grę w ataku i zdecydowanie wzmocnili obronę, co zaowocowało kolejnymi wygranymi kwartami. Drugą wygrali 25:18 a trzecią 27:24. Dzięki temu przed decydującą odsłoną prowadzili pięcioma punktami.
Jak się można było spodziewać Clips niezrażeni dominacją Mavs z drugiej i trzeciej części meczu przystąpili do czwartej gotowi na walkę do ostatniego gwizdka. Mimo iż w pewnym momencie Dallas prowadzili już 16 punkami 96:80 na 5.30 przed końcowym gwizdkiem, gospodarzom udało się zanotować serię punktową 11:0 czym doprowadzili do stanu 96:91. Wtedy jednak kluczowy dla meczu przechwyt zanotował Barea. Po tej akcji Dallas odzyskali odpowiedni rytm i to oni cieszyli się kolejnego zwycięstwa.
Jose Barea był bohaterem tego spotkania także z powodu zdobyczy punktowej. Zanotował on 22 punkty i był drugim po Dirku Nowitzkim (24 punkty) strzelcem swojego zespołu. Dodatkowo rezerwowy rozgrywając Mavs zaliczył sześć asyst i dwa przechwyty.
Po stronie Clippers po raz kolejny znakomicie zaprezentował się Blake Griffin, który zaliczył kolejne double-double rzucając 25 punktów i zbierając 17 piłek.
Prawdziwe emocje w L.A. czekają nas jednak dziś w nocy kiedy z dużym prawdopodobieństwem rozstrzygnie się kto będzie gospodarzem drugiej rundy playoff w potyczce pomiędzy Los Angeles Lakers a Dallas Mavericks.