Al Jefferson wściekły na trenera?
Dodano: 29 marca 2011 19:28
Autor: Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Utah Jazz przegrywają po dogrywce. Na 54 sekundy przed końcem Al Jefferson, jeden z liderów drużyny, siada na ławce.
Zawodnik nie wraca już do gry. Czy to dobry sposób na prowadzenie drużyny? Nie zdaniem samego "Big Ala".
Nie była to pierwsza tego typu sytuacja. Jak na to reaguje Al Jefferson? Teoretycznie nie wymówił ani słowa, ale trzykrotne "bez komentarza" wycedzone do dziennikarzy schodząc do szatni po ostatnich czterech spotkaniach (w tym czwartym został wyrzucony z boiska), mówią niejako same za siebie.
Samego Corbina zapytano nawet o to, czy ma jakiś problem z Alem. Twierdzi, że nie. "Młodzi zawodnicy prezentowali się dobrze. Grali twardo, i myślę, że służyli, by dokończyć ten mecz."