Knicks przerywają fatalną passę po zaciętym meczu!

Dodano: 29 marca 2011 09:39
Knicks przerywają fatalną passę po zaciętym meczu!
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna, zdjęcie: espn.com
Obraz własny

Przystępując do tego spotkania New York Knicks mieli na koncie sześć kolejnych porażek, a podejmując Orlando Magic wcale nie byli faworytami.

Gospodarze wznieśli się jednak wczoraj na wyżyny umiejętności i po dogrywce pokonali podopiecznych Stana Van Gundy'ego 113:106.

Bohaterem New York Knicks został będący ostatnio w słabszej formie Carmelo Anthony, który zdobył niewiarygodne 39 punktów, najwięcej w barwach nowego klubu w swojej karierze. Ponadto zebrał 10 piłek! Jego partner z drużny Amar'e Stoudemire dorzucił 20 "oczek".

Sam "Melo" mówił przed tym spotkaniem, że jest to niemal "must win", a więc mecz, który muszą wygrać, okazując trochę symptomów paniki. Udało się. "Tak, tak powiedziałem, ponieważ czułem, że takie było nasze nastawienie. Musieliśmy to wygrać. Podałaliśmy dziś temu zadaniu."

Na pewno pomógł w tym fakt, że Dwight Howard przedwcześnie wyleciał z parkietu w dogrywce za szóste przewinienie. Po tym otrzymał jeszcze faul techniczny.

"Carmelo bardzo nam dziś pomógł, był na fali" - mówił Amar'e. "Nie mieli na niego odpowiedzi, a my graliśmy dobrze w obronie, biegaliśmy za bezpańskimi piłkami, naprawdę naprawdę daliśmy dzisiaj z siebie wszystko."

W drużynie gości wyróżnił się Dwight Howard, z 29 punktami i aż 18 zbiórkami. Świetnie grał Jason Richardson, który trafił z dystansu i doprowadził dogrywki.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp