Suns przegrywają z Mavs po wyrównanym meczu
Marcin Gortat w pierwszej piątce to znak, że Suns desperacko szukają sposobów na dostanie się do fazy playoff, tak zwanym rzutem na taśmę. Jednak Dallas Mavericks to ekipa z ambicjami mistrzowskimi i czwartym bilansem w całej NBA.
Trudno się więc dziwić, że mimo ogromnego zaangażowania w spotkanie ze strony kolegów Gortata i jego samego Suns przegrali spotkanie i przy jednoczesnym zwycięstwie Grizzlies nad Spurs ich szanse udziału w playoff są już tylko iluzoryczne.
Mecz pełen dramatyzmy toczył się pod dyktando Suns przez pierwsze trzy kwarty spotkania, kiedy to gracze z Arizony świetnie bronili zatrzymując Mavs na zaledwie 38% skuteczności z gry. W czwartej odsłonie Gortata i spółka przyciśnięci nieco w obronie rzucali jednak z zaledwie przy 29% skuteczności.
Mimo tego fatalnego okresu gry jeszcze na nieco ponad minutę przed końcem meczu na tablicy wyników był remis po 83. Kiedy wszystko wskazywało na niezwykle nerwową końcówkę a może i dogrywkę, Jason Kidd trafił kolejne dwa rzuty za trzy i było po meczu.
Kidd skromnie tak komentował te dwa kluczowe dla spotkania rzuty: "Pierwszy raz rzuciłem, bo nie było już czasu żeby podawać, Drugi rzut oddałem po tym jak dostałem podanie od Dirka. Powiedziałem sobie skoro on mi ufa nie mogę tego zaufania zawieść. On ufa nam przez cały sezon więc nie miałem wyjścia i rzuciłem."
Na pierwszy celny rzut Kidda próbował odpowiedzieć Channing Frye, jednak to co zrobił przeraziło chyba nawet jego samego. Niewątpliwie Frye miał prawo wierzyć, że trafi gdyż w tym sezonie wielokrotnie pokazywał, że potrafi oddawać najważniejsze rzuty, jednak tym razem jego wiara zgubiła i jego i Suns, którzy aby awansować do playoff muszą liczyć na sześć porażek Grizzlies w ostatnich ośmiu meczach sezonu zasadniczego, przy jednoczesnym wygraniu wszystkich 10 meczów jakie pozostały im do rozegrania. Czy to jest możliwe? Cóż z ciężkim sercem muszę powiedzieć - raczej nie!
Pocieszeniem dla nas kibiców z Polski jest postawa Marcina Gortata, który jako zawodnik pierwszej piątki był najlepszym strzelcem swojej drużyny z 20 punktami. Dodatkowo Marcin zanotował 15 zbiórek i miał trzy bloki.