Mistrzowie NBA pokonali Hornets
To było jedno z tych łatwych zwycięstw Mistrzów NBA.
Osłabieni brakiem kontuzjowanego Davida Westa New Orleans Hornets przyjechali do Los Angeles i przegrali z miejscowymi Lakers 84:102.
Najwięcej punktów dla gospodarzy rzucił nie kto inny, jak Kobe Bryant, któremu udało się rzucić 30 punktów. 23 dołożył Pau Gasol, który zebrał ponadto 16 piłek. Dość niespodziewanie w ekipie "Szerszeni" najlepszy był Carl Landry (24, 10).
"Jeziorowcy" już pierwszą kwartę wygrali 30:19 i było jasne, że goście nie nawiążą walki z nabierającymi przed Play-Offami tempa podopiecznymi Phila Jacksona.
"Musimy tylko dać tym chłopcom porzucać i wejść w odpowiedni rytm. Zdecydowanie, robimy teraz mnóstwo dobrych rzeczy, ale musimy na tym polu jeszcze trochę popracować" - zdradza receptę na sukcesy w najbliższym czasie Phil Jackson.