Trefl zachował miejsce na podium
Spotkanie pomiędzy Treflem Sopot, a PGE Turowem Zgorzelec miało decydujące znaczenie jeśli chodzi o obecność sopocian w pierwszej trójce ligowej tabeli. Niezwykle zmobilizowani do osiągnięcia tego celu podopieczni Karlisa Muiznieksa po dobrym spotkaniu pokonali PGE Turów Zgorzelec 80:74 i dzięki temu pozostali w gronie najlepszych.
Po kilku słabszych występach, znów z dobrej strony pokazał się Paweł Kikowski.
Jeden z bardziej utalentowanych graczy trójmiejskiego klubu w końcu spełnił pokładane w nim nadzieje i nie mylił się w najważniejszych momentach. To właśnie on, do spółki z Draganem Ceraniciem odegrali czołowe role w ekipie Trefla i śmiało można ich nazwać współtwórcami tego sukcesu.
Co ciekawe, gospodarze już w pierwszych minutach dobitnie zaznaczyli swoją przewagę i to oni przez dłuższy czas utrzymywali się na prowadzeniu. Zgorzelczanie otrząsnęli się dopiero po niespełna 12 minutach, kiedy to wyraźnie weszli w swój rytm gry i zaczęli poważnie zagrażać przeciwnikowi. Dowodzeni przez Toreya Thomasa zadziwiająco łatwo przedzierali się przez defensywę Trefla, co zapowiadało spore emocje w dalszej części spotkania.
Po zmianie stron jednak, inicjatywę ponownie przejęli sopocianie i po kilku akcjach wynik znów był dla nich korzystny. Dopingowani przez przybyłych do ERGO Areny kibiców pewnie kroczyli po swoje i nic nie wskazywało na to, by Turów zdołał jeszcze tego wieczoru włączyć się do walki o zwycięstwo. Zgodnie z przypuszczeniami, mimo prawdziwej wymiany ciosów w ostatniej „ćwiartce”, koszykarze Trefla nie dali się zaskoczyć i wygrali w ostatecznym rozrachunku 80:74.
Trefl Sopot – PGE Turów Zgorzelec 80:74 (25:18, 12:17, 17:12, 26:27)Trefl: Paweł Kikowski 16, Dragan Ceranić 15, Giedrius Gustas 13, Lawrence Kinnard 12, Lorinza Harrington 11, Filip Dylewicz 8, Marcin Stefański 3, Adam Waczyński 2, Slobodan Ljubotina 0. PGE Turów: Marko Brkić 16, Torey Thomas 14, Konrad Wysocki 13, Robert Tomaszek 9, Michael Kuebler 8, David Jackson 5, Daniel Kickert 5, Ivan Zigeranović 2, Bartosz Bochno 2, Michał Gabiński 0.