Wisła Can Pack po raz drugi
Kolejne spotkanie z udziałem Wisły Can Pack Kraków i Lotosu Gdynia dostarczyło wielu emocji, z pewnością nie mniejszych niż wczoraj. Dzięki drugiemu zwycięstwu to Wisła jedzie do Gdynii w lepszych nastrojach prowadząc w serii 2:0.
Mecz niewiele różnił się od wczorajszego, gdyż nie brakowało w nim emocji i walki do samego końca.
Wczorajsze starcie rozstrzygnęło się dopiero w czwartej kwarcie, kiesy Wisła osiągnęła wyraźną przewagę, a z Lotosu uszło wtedy jakby powietrze. Natomiast dzisiaj to Gdynianki długo prowadziły i w pewnym momencie, a dokładnie w 24 minucie przez halę Wisły przeszła nuta powątpiewania w ostateczny sukces gospodyń, kiedy to Monica Wright doprowadziła do wyniku 45:38 dla swojej ekipy.
Ale od czego coach Hernandez ma Erin Phillips? Australijka podobnie jak wczoraj w bardzo ważnym dla Wisły momencie potrafiła skuteczną "trójką" dać sygnał do ataku. Po czasie dla greckiego szkoleniowca Lotosu Kobryn zmniejszyła stratę do dwóch oczek, a w kolejnej akcji Phillips (2+1) zrobiło się już tylko 46:47. Od tego czasu trwała zacięta walka kosz za kosz.
Na cztery minuty przed końcem na linii rzutów wolnych stanęła rozgrywająca dobre spotkanie Paulina Krawczyk, która oba te rzuty zmarnowała. Wtedy Powell przechytrzyła rywalki i zdobyła kolejne dwa punkty wyprowadzając Wisłę na prowadzenie 58:54. Od tego momentu trwała wojna nerwów na linii rzutów wolnych, którą lepiej rozegrały gospodynie i to one mogły cieszyć się z ostatecznego triumfu 63:57.
Trzeci mecz pomiędzy obiema drużynami już 1 kwietnia w hali Lotosu.
Wisła Can-Pack Kraków - Lotos Gdynia 63:57 (20:17, 11:20, 17:13, 15:7)
Wisła Can-Pack: Ewelina Kobryn 15(8zb), Erin Phillips 11(6zb), Nicole Powell 10(8zb), Magdalena Leciejewska 8(6zb), Yelena Leuchanka 8(7zb), Gunta Baško 5, Paulina Pawlak 3, Katarzyna Krężel 2, Andja Jelavić 1.
Lotos: Paulina Krawczyk 18(5zb,2prz), Milka Bjelica 11(18zb,3prz), Elina Babkina 9, Naketia Swanier 8, Monica Wright 7, Olivia Tomiałowicz 4,.