Mavericks niszczą Jazz w czwartej kwarcie
Z bardzo dobrej strony pokazali się dzisiaj zawodnicy Dallas Mavericks, którzy pokonali na wyjeździe Utah Jazz 94:77. Wynik może trochę zmylić, gdyż przed ostatnią kwartą to Jazz prowadzili 60:58.
Ostatnia kwarta była popisem podopiecznych Ricka Carlise: Rozpoczęliśmy wyjazdową serię spotkań. Każdy z tych meczy będzie walką o pozycję w play off i sam awans do niego. Tłumy ludzi w halach będą przeciwko nam. Myślę, że to idealna sprawa dla nas - powiedział coach Dallas wyraźnie zadowolony z tego, co zobaczył w ostatniej kwarcie.
A zobaczył w kapitalnej formie Jasona Terry, który w tym okresie uzyskał 10 „oczek”, a w całym meczu 22 punkty wchodząc z ławki.
Coraz głośniej mówi się o tym, że zawodnik ten zgarnie nagrodę dla najlepszego rezerwowego ligi. Głównie dzięki niemu Dallas od stanu 71:70 uzyskali run 13:0, po którym wiadomo było, kto zejdzie z placu gry pokonany.Frustracji z zaistniałego stanu rzeczy nie krył Al Jefferson, który został ukarany przewnieniem dyskwalifikującym. Do tego momentu zanotował na swoim koncie 21 punktów i 7 zbiórek będąc najlepszym graczem w swoim teamie. W Dallas prócz wspomnianego Terry’ego dobre zawody rozegrali Nowitzki (19 pkt) i Marion (13 pkt i 7 zb).
Przed Dallas wyjazd do Phoenix, a następnie wizyta w LA, gdzie najpierw zmierzą się z Clippers, a potem z Lakers, z którymi idą "łeb w łeb" w walce o drugą pozycję z Konferencji Zachodniej.