Bulls rzutem na taśmę pokonują Bucks
Jak powinien grać prawdziwy rozgrywający i główny kandydat do MVP sezonu? Materiał szkoleniowy na ten temat dostarczył minionej nocy Derrick Rose. Lider „Byków” uzyskał 30 punktów i 17 asyst (rekord kariery) prowadząc swój zespół do wygranej nad Milwaukke Bucks 95:87.
Dla „Kozłów” ta porażka może oznaczać pożegnanie się z marzeniami o występach w play off. Przyznać jednak należy w tym miejscu, że długo utrzymywali się w grze prowadząc przez 46 minut spotkania. Podobać mógł się szczególnie były gracz Chicago – John Salmons, który uzyskał 25 punktów. O dwa mniej rzucił Carlos Delfino, który dołożył także 7 zbiórek.
Na nic to się jednak zdało, wobec kapitalnej postawy Bulls w ostatniej kwarcie, kiedy to goście w ostatnich trzech minutach uzyskali run 12:0, szczególnie dzięki Rose’owi, który trafił swoje trzy ostatnie rzuty w meczu.
Kiedy tylko istnieje szansa, należy próbować. Jak już wielokrotnie wspominałem wcześniej, gdyby nie moi koledzy z drużyny, to nie byłbym w stanie osiągać tego, co np. dzisiaj. Próbuję zawsze podjąć próbę rzutu, ale dzisiaj to ja mogłem im skutecznie podawać – tyle powiedział Rose o wydarzeniach z czwartej kwarty (w trzeciej przegrywali nawet 15 punktami) i całego meczu.
Rose miał duże wsparcie w graczach podkoszowych. Noah zanotował 12 punktów i 11 zbiórek, a Carlos Boozer dołożył 14 „oczek” i 11 zbiórek.