Mavs po raz 50.
Minnesota Timberwolves od lat nie stanowi poważnego wyzwania dla Dallas Mavericks. Wystarczy wspomnieć, że Mavs wygrali ostatnie 18 meczów z 19 rozegranych między tymi zespołami.
Mimo tego ciężar gatunkowy spotkania nie dawał 100% pewności, że Mavs będą w stanie wygrać i dziś. Jednak w końcówce doświadczenie finalistów NBA, dało im zwycięstwo 104:96.
Goście już w pierwszej kwarcie pokazali, że nie przyjechali do Dallas oddać spotkania. W pierwszych 12 minutach to oni dyktowali warunki spotkania i prowadzili po tej części gry 23:17.
W drugiej odsłonie gospodarze złapali jednak swój normalny rytm i odrobili straty z pierwszej części a nawet prowadzili dwoma puntami 49:47.
Od tego momentu przez kolejne 23 minuty mecz był bardzo wyrównany a o jego ostatecznym wyniku zadecydowała ostania minuta. Wtedy to przy wyniku 98:96 dla Dallas, gospodarze uzyskali kolejne sześć puntów ustalając wynik meczu na 104:96 i odnosząc 50. zwycięstwo w sezonie.
Dla Mavs jest to 11. kolejny sezon, w którym uzyskują co najmniej 50 zwycięstw.
Liderami obu ekip byli, w Dallas Dirk Nowitzki, który uzyskał 30 punktów, miał 11 zbórek i cztery asysty a po stronie T-Wolves Anthony Randolph, który popisał się 31 punktami i 11 zbiórkami.
Mavs mimo iż odnieśli właśnie 50. wygraną w sezonie ciągle są w sytuacji "must win", gdyż cały czas rywalizują o drugą lokatę w konferencji zachodniej z aktualnymi mistrzami NBA L.A. Lakers. Rywalizacja ta jest o tyle ważna, że pozwoli jednemu z tych zespołów na uzyskanie przewagi własnego parkietu w drugiej rundzie playoff, w której z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do spotkania właśnie tych drużyn.
Aktualnie Mavs mają bilans 50-21 a Lakers 51-20 i wydaje się, że decydujące o pozycji numer 2 w konferencji może okazać się wtorkowe bezpośrednie spotkanie ekip. Jednak jak będzie wyglądała w rzeczywistości sytuacja przed playoff dowiemy się już za około dwa tygodnie po ostatnim gwizdku sezonu regularnego.