Osłabieni Lakers wciąż za silni dla Blazers
Los Angeles Lakers przystępowali do tego spotkania osłabieni brakiem kluczowego zawodników Andrew Bynum serwował zawieszenie za brutalny faul.
Mimo tych trudności sprostali na własnym parkiecie Portland Trail Blazers 84:80.
Największa w tym zasluga trójki Derek Fisher, Lamar Odom, Kobe Bryant. Ten pierwszy wykonał dwa wielkie zagrania w obronie, przechwytując piłkę w końcówce meczu. Za pierwszym razem oddał piłkę w kontrze "Black Mambie", za drugim już sam wykończył akcję. KB24 trafił w swoim stylu niewiarygodny fade away jumer w samej końcówce, w bardzo sugestywny sposób manifestując swą radość. W całym meczu Bryant rzucił 22 "oczka". LO natomiast miał 16 punktów i 11 zbiórek.
W drużynie przyjezdnych wyróżnił się na pewno Francuza Nicolas Batum, który zanotował 25 punktów, a także LaMarcus Aldridge (18).
"Rozkoszuję się, gdy mogę pomóc swojej drużnie niezależnie od tego czy to pierwsza, czy czwarta kwarta" - mówił D-Fish. "Doświadczenie daje ogromną przewagę, bo pozwala Ci myśleć jasno pod presją w kluczowych akcjach. To jak jazda rowerkiem."