Turów zwycięża po dwóch dogrywkach

Dodano: 20 marca 2011 22:01
Turów zwycięża po dwóch dogrywkach
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki

W Zgorzelcu kibice byli świadkami niesamowitego spotkania. Miejscowy PGE Turów aż 50 minut walczył o wygraną z PBG Basketem Poznań, a swoją wyższość udowodnił dopiero w drugiej części dodatkowego czasu gry.

Zwycięstwo zgorzelczanie zapewnili sobie dzięki fantastycznym rzutom za trzy punkty.

Zanim jednak do tego doszło, obie ekipy stoczyły ciężki bój, w którym wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Początkowo, w nieco lepszej sytuacji byli gospodarze, którzy po akcjach Toreya Thomasa objęli prowadzenie i przez ponad 10 minut panowali nad boiskowymi wydarzeniami. Sytuacja uległa zmianie w drugiej odsłonie, kiedy to podrażnieni poznaniacy ruszyli do ataku i non stop nękali defensywę Turowa. Na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Wynik, bowiem już po kilku chwilach zaczął oscylować wokół remisu i stało się jasne, że w nadchodzącej drugiej połowie na parkiecie będzie się wiele działo.

I tak, po zmianie stron obie strony postawiły przede wszystkim na defensywę, co skutkowało większą ilością fauli oraz słabszą skutecznością. Trudno też było jednoznacznie określić, która z drużyn posiada przewagę. Obie ekipy szły, bowiem łeb w łeb, a zgorzeleccy kibice przeżywali prawdziwą huśtawkę nerwów. Momentami wydawało się, że to gospodarzom jako pierwszym uda się odskoczyć i przybliżyć do wygranej, ale ich plany szybko torpedowali zdeterminowani do zdobycia kompletu punktów poznaniacy. Wszystko to sprawiło, że wyrównana walka toczyła się niemal do ostatnich minut. W końcówce jednak, bliżej upragnionego celu byli podopieczni Miliji Bogicevicia, którzy na kilka sekund przed końcem, po „trójce” Sasy Ocokoljicia prowadzili różnicą dwóch punktów.  Tyle, że ambitni zgorzelczanie nie zamierzali się poddawać i resztkami sił doprowadzili do wyrównania. W związku z tym, o końcowym rezultacie musiała zadecydować dogrywka. Pierwsze pięć minut dodatkowego czasu gry nie przyniosło jednak rozstrzygnięcia. Dopiero w drugiej dogrywce gracze Turowa dali prawdziwy popis rzutów z dystansu i za sprawą pięciu celnych „trójek” przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

PGE Turów Zgorzelec – PBG Basket Poznań 84:76 (20:14, 16:21, 13:12, 12:14, d1. 6:6, d2 17:9)

PGE Turów: Torey Thomas 22, Robert Tomaszek 12, David Jackson 12, Michael Kuebler 11, Ivan Zigeranovic 9, Marko Brkic 8, Konrad Wysocki 7, Michał Gabiński 3, Daniel Kickert 0, Bartosz Bochno 0.

PBG Basket: Piotr Stelmach 20, Damian Kulig 10, Grzegorz Surmacz 9, Sasa Ocokoljic 8, Piotr Dąbrowski 7, Eddie Miller 7, Łukasz Wiśniewski 5, Cliff Hawkins 5, Mujo Tuljkovic 5.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp