Druga połowa Prokomu

Dodano: 20 marca 2011 21:37
Druga połowa Prokomu
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

W spotkaniu Polpharmy Starogard Gdański z Asseco Prokomem Gdynia wyrównana walka trwała tylko do przerwy. Po zmianie stron podopieczni Tomasa Pacesasa wspięli się na wyżyny swoich umiejętności i zdeklasowali zdobywcę Pucharu Polski.

Czarnym koniem w ekipie gości okazał się Filip Widenow.

Bułgar po dwóch słabszych występach znów o sobie przypomniał i mimo tego, że na parkiecie pojawił się dopiero w trakcie meczu, był jednym z najlepszych zawodników w ekipie Mistrza Polski. Zanim jednak gdynianie zaprezentowali pełnie swoich umiejętności, minimalna przewaga była po stronie Polpharmy, która w pierwszej połowie grała co najmniej dobrze. Dzięki twardej grze w obronie i szybkich kontratakach wyprowadzanych przez Roberta Skibniewskiego starogardzianie nie dopuszczali do głosu rywala i to oni do przerwy prowadzili 39:37.

Goście w tym czasie ewidentnie nie mogli rozwinąć skrzydeł i poirytowany trener Pacesas korzystając z długiej przerwy przeprowadził ze swoim zespołem męską rozmowę. Jak się później okazało, dodatkowa motywacja była bardzo potrzebna graczom Prokomu, bowiem w trzeciej kwarcie to oni przejęli inicjatywę i po kilku chwilach byli już na prowadzeniu. Oprócz wspomnianego Widenowa warto pochwalić też Daniela Ewinga, który po raz kolejny z rzędu stanął na wysokości zadania i dyrygował poczynaniami partnerów. Gdy przed decydującą batalią przyjezdni prowadzili różnicą 7 „oczek” wydawało się, że „Farmaceuci” nie stracili jeszcze szansy na zwycięstwo.  Po kilkudziesięciu sekundach ostatniej kwarty jednak, to stwierdzenie straciło swój sens. Gdynianie zaczęli dominować pod każdym względem i momentalnie odjechali pogrążonej w letargu Polpharmie. Na nic zdawały się kolejne próby Deonta Vaughn’a i Kirka Archibeque’ a, którzy próbowali jeszcze nawiązać walkę z rywalem. To podopieczni Tomasa Pacesasa dyktowali, bowiem warunki i do ostatnich sekund kontrolowali boiskowe wydarzenia. Dzięki temu pokonali Polpharmę 81:63 i mogli w dobrych humorach udać się w drogę powrotną.

Polpharma Starogard Gdański – Asseco Prokom Gdynia 63:81 (18:17, 21:20, 15:24, 9:20)

Polpharma: Deonta Vaughn 16, Kirk Archibeque 14, Miechael Hicks 11, Robert Skibniewski 9, Uros Mirkovic 4, Kamil Chanas 4, Brian Gilmore 3, Tomasz Cielebąk 2, Adam Metelski 0.

Asseco Prokom: Daniel Ewing 18, Filip Widenow 15, Ratko Varda 11, Adam Hrycaniuk 10, Krzysztof Szubarga 8, Courtney Eldridge 6, Piotr Szczotka 5, Tommy Adams 3, Ronnie Burrell 3, Przemysław Frasunkiewicz 2, Łukasz Seweryn 0, Robert Witka 0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp