Druga porażka Nuggets na Florydzie

Dodano: 20 marca 2011 09:50
Druga porażka Nuggets na Florydzie
Hubert Krzywda, Informacja własna/nba.com
Obraz własny

Ostani okres miał być testem prawdziwych umiejętności graczy Denver Nuggets. Póki co zostaje on oblany, gdyż Nuggets przegrali drugi mecz na Florydzie, tym razem ulegając Heat -98:103.

Żeby jednak oddać sprawiedliwość podopiecznym George Karla należy przyznać, że obie porażki poniesione zostały po walce, na dodatek jego zespół znów nawiedzają kontuzje. We wczorajszym spotkaniu przeciwko Magic kostkę skręcił Felton, który dzisiaj się nie pojawił na parkiecie wcale, a filar obronny Karla, jakim jest Afflalo opuścił parkiet po niespełna 10 minutach gry.

Skoro jesteśmy przy kontuzjach, to nieszczęśliwie upadł na parkiet także gracz gospodarzy - Mario Chalmers, który prawdopodobnie skręcił kolano.

Wobec tego zastąpił go Mike Bibby, który trafił 4 "trójki" i mecz zakończył z 14 punktami na koncie.  Najlepsze, co Heat mieli dzisiaj do zaoferowania to postawa swoich liderów - James i Wade zdobyli łącznie 65 punktów, a o jedno "oczko" w rywalizacji strzeleckiej okazał się "The King", który zdobył 33 punkty. Dobre zawody rozegrał także Chris Bosh, na którego dorobek złożyło się 18 punktów, 11 zbiórek i 6 asyst.

Eric Spoelstra nie był jednak zadowolony z meczu:

Nie był to z pewnością nasz najlepszy mecz, jednak cel wykonaliśmy.

Drużynę Nuggets wobec problemów z kontuzjami i słabą skutecznością w początkowej fazie gry Chandlera i Lawsona w grze utrzymywał duet Smith-Gallinari. Pierwszy z nich zdobył 27, a drugi 23 punkty.

Miami dzięki zwycięstwu umocniło się na trzecim miejscu na Wschodzie, Denver po dwóch porażkach jest co prawda na piątym miejscu na Zachodzie, jednak dystans do Portland maleje.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp