Buzzer Nelsona przerywa passę Nuggets
Jameer Nelson zapewnił zwycięstwo 85:82 swoim Magic trafiając z dystansu w ostatniej sekundzie meczu, w którym skuteczność z gry była po obu stronach największą bolączką.
Obie drużyny zagrały pod tym względem poniżej oczekiwań, trafiając zaledwie 38% swoich rzutów. Może to dziwić chociażby z tego powodu, że Nuggets są zespołem, który rzuca w lidze najwięcej punktów (107,4 na mecz). W tym niechlubnym wyczynie prym wiedli po stronie Orlando Richardson i Bass (5/27 z gry),natomiast wśród graczy Denver słabo rzucali Afflalo i Felton (4/22).Żeby być jednak sprawiedliwym trzeba oddać zawodnikom zmagającym się na placu boju w Amway Arena, że dużo poświęcili na obronę. Królował jej Dwight Howard, który mecz zakończył z dorobkiem 16 punktów, 18 zbiórek, 5 bloków, 4 przechwytów i 3 asyst.
W zespole gości 20 „oczek” rzucił Chandler, dokładając 5 zbiórek. Po ośmiomeczowej absencji na parkiet wrócił Gallinari, który był drugim strzelcem „Bryłek” z 17 punktami. Żeby jednak rachunek zysków i strat był wyrównany, to boisko ze skręconą kostką opuścił Felton, a widoczne w trakcie meczu kłopoty miał także J.R Smith.W ekipie Magic nie grał Reddick, który ma problemy z brzuchem oraz Arenas, do którego powróciła zmora bolących kolan.
Bohater ostatniej akcji powiedział po meczu:Coach wie, że chcę mieć piłkę na koniec w takich sytuacjach. Ma do mnie zaufaniei myślę, że dlatego dostałem piłkę w swoje ręce.