Thunder pokonali Heat!
Najwyraźniej Miami Heat nie są w stanie seryjnie wygrywać z co najmniej wysoko notowanymi rywalami. Po wyraźnym zwycięstwie nad San Antonio Spurs, nie dali rady OKlahoma City Thunder.
Goście wygrali 96:85.
Największe zasługi przypisać należy najlepszemu strzelcowi NBA. W tym spotkaniu rzucił 29 punktów (12/21 z gry) i poprowadził OKC do zwycięstwa. Russell Westbrook dołożył 18 "oczek". W zespole gospodarze Dwyane Wade i Chris Bosh mieli po 21 "oczek". LeBron James rzucił 19.
"Grzmot" wygrał to spotkanie mimo słabej skuteczności z gry (tylko 39,8%). Przyczyniła się do tego dobra gra w obronie.
"Nasza defensywa była najlepsza, jak to tylko możliwe" - mówił wyraźnie zadowolony Scott Brooks. Rzadko zdarza mu się aż tak bardzo komplementować własną drużynę.
Mecz rozstrzygnął się po tym, jak kontry nie wykończył Dwyane Wade. "Flash" był pewien, że został sfaulowany przez Serge'a Ibakę, a powtórki pokazały, że miał rację. Faul nie został odgwizdany, James Harden trafił trójkę, a Wade i trener Eric Spoelstra zostali ukarani przewinieniami technicznymi. Po rzutach wolnych KD przewaga gości wzrosła do 11 punktów na 3 minuty przed końcem.
"Straciliśmy dużo dobrych szans" - mówił Chris Bosh.