Pacers podbili Nowy Jork!

Dodano: 14 marca 2011 09:49
Pacers podbili Nowy Jork!
Cezary Szwarc, Informacja własna
MediaWiki

 

Walcząca o miejsce w najlepszej ósemce wschodu Indiana Pacers pokonała na wyjeździe New York Knicks 106-93. Ekipę z Indianapolis do zwycięstwa poprowadził Tyler Hansbrough, który zanotował rekordowe w swojej karierze w NBA – 29 punktów i  8 zbiórek.Pacers od początku spotkania dyktowali warunki gry i jak się okazało w końcowym rozrachunku, nie przegrali ani jednej kwarty (dwie zakończyły się remisem). Jedynym powodem do radości dla kibiców Knicks mógł być powrót do gry Chauncey’a Billupsa, który opuścił sześć poprzednich meczów z powodu problemów z lewym udem. Mr. Big Shot zanotował 9 oczek, 6 zbiórek i 4 asysty. Najlepszymi zawodnikami miejscowych byli oczywiście Amar’e Stoudemire i Carmelo Anthony. Pierwszy z panów zapisał na swoim koncie 28 oczek i 6 zbiórek, z kolei drugi o trzy oczka i  jedną zbiórkę mniej. Nie wystarczyło to jednak na Pacers, których świetnie mobilizowały ”energetyczne” zagrania Tylera Hansbrough, który w 40 minut uzbierał 29 oczek i 8 zbiórek. „Nikt nie stara się bardziej w tej lidze, niż ten dzieciak. Nikt w tej lidze nie gra też tak fizycznie.” – komplementował swojego podopiecznego trener Frank Vogel. Sam koszykarz mówił po meczu: „Wielu ludzi mówiło, że nie zasługuję na grę w tej lidze, a trener często trzymał mnie na ławce. Każdego dnia staram się więc coś udowodnić i pracuję ciężko, aby być coraz lepszym koszykarzem.”  W ekipie przyjezdnych nieźle zagrał też Roy Hibbert, który zdobył 12 oczek, 8 zbiórek, 3 asysty i aż 5 bloków, w tym jeden przy próbie wsad Amar’e Stoudemire’a w bardzo ważnym momencie potyczki. „Myślę, że graliśmy trochę ospale w ataku. Nie mogliśmy złapać swojego rytmu gry, a do tego w defensywie byliśmy kompletnie rozbici. Nie włożyliśmy w ten mecz wystarczająco dużo energii i w rezultacie przegraliśmy.” – zaznaczał w rozmowie z dziennikarzami przyczyny porażki swojego zespołu Amar’e. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp