Mistrz poległ w Słupsku

Dodano: 13 marca 2011 21:08
Mistrz poległ w Słupsku
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki

Poniedziałkowa reprymenda prezesa Czarnych przyniosła nadspodziewanie dobre efekty. Słupszczanie po bardzo dobrym i zaciętym meczu pokonali Asseco Prokom 74:71 i w pełni zrehabilitowali się za zeszłotygodniową wpadkę.

Gospodarzy do triumfu poprowadził Cameron Bennerman, zdobywca 21 punktów.

Przed spotkaniem wielu stawiało znak zapytania przy drużynie Czarnych. Wszystko dlatego, że w ostatnich tygodniach podopieczni Dainiusa Adomaitisa nie prezentowali się najlepiej, a i zaangażowanie w grę poszczególnych zawodników pozostawiało wiele do życzenia. Na domiar złego, początek meczu wcale nie rozwiał obaw. Na parkiecie dominowali, bowiem rywale i już po kilku minutach prowadzili kilkoma punktami. W ekipie Energi Czarnych szwankowała przede wszystkim obrona. To właśnie słaba gra w tym elemencie sprawiła, że w kolejnych kwartach miejscowi musieli odrabiać straty. To zadanie jednak nie przerosło gospodarzy. Mimo zdobycia zaledwie 8 punktów w pierwszej kwarcie, Czarni jak gdyby nigdy nic ruszyli do ataku i na efekty nie trzeba było długo czekać. Po kilku chwilach wynik zaczął oscylować wokół remisu i po przewadze Mistrzów Polski nie było śladu. Te wydarzenia sprawiły, że do przerwy gdynianie byli lepsi o zaledwie jedno „oczko”, co zapowiadało spore emocje w kolejnych minutach.

Po zmianie stron, niesieni dopingiem publiczności koszykarze Czarnych poszli za ciosem i non stop nękali defensorów Prokomu. Taka postawa znalazła odzwierciedlenie w ogólnym rezultacie, który w połowie trzeciej „ćwiartki” był już korzystny dla ósmej ekipy poprzedniego sezonu. „Czarne Pantery” na niewielkim prowadzeniu utrzymywały się przez dłuższy czas i wiele wskazywało na to, że uda im się jednak zdobyć upragniony komplet punktów. Zgodnie z przypuszczeniami, zdeterminowani do osiągnięcia sukcesu gospodarze nie pozwolili odebrać sobie prowadzenia i po końcowej syrenie zasłużenie mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Podopiecznym Tomasa Pacesasa natomiast skomplikowała się nieco sytuacja przed końcem rundy zasadniczej i będą musieli się oni teraz sporo napocić, by w ostatnich dwóch spotkaniach zdobyć 4 punkty.

Energa Czarni Słupsk – Asseco Prokom Gdynia 74:71 (8:17, 27:19, 17:13, 22:22)

Energa: Cameron Bennerman 21, Jerel Blassingame 14, Mantas Cesnauskis 10, Zbigniew Białek 9, Paweł Leończyk 8, Bryan Davis 7, Wojciech Szawarski 5, Krzysztof Roszyk 0, Ermin Jazvin 0.

Asseco: Daniel Ewing 17, Piotr Szczotka 11, Robert Witka 10, Ronnie Burrell 10, Ratko Varda 8, Filip Widenow 7, Adam Hrycaniuk 4, Krzysztof Szubarga 2, Courtney Eldridge 2, Tommy Adams 0

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp