Kotwica znowu zaskakuje

Dodano: 12 marca 2011 21:59
Kotwica znowu zaskakuje
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki

Nie minęły 2 tygodnie, a kołobrzeski zespół sprawił kolejną niespodziankę. Tym razem podopieczni Dariusza Szczubiała pokonali faworyzowaną Polpharmę 79:78 i to na jej terenie. Dzięki temu, pozycja Kotwicy przed końcem sezonu robi się coraz lepsza.

Bohaterem kołobrzeżan okazał się nie kto inny, jak Ted Scott.

Amerykanin tego wieczoru po raz kolejny zanotował na swoim koncie ponad 20 punktów, będąc tym samym liderem swojej drużyny. Zresztą swoje umiejętności strzeleckie pokazał już w pierwszej kwarcie, w której to obie strony nastawiły się przede wszystkim na atak. Nieco lepsi byli jednak goście, którzy grali skuteczniej i w prosty sposób znajdywali drogę do kosza rywala. Oprócz Scott’a bardzo dużą rolę w zespole „Czarodziejów z Wydm” odgrywał Darrell Harris. Jeden z najlepszych środkowych w Tauron Basket Lidze dominował w strefie podkoszowej i udanie wyłączył z gry Kirka Archibeque’a. Gospodarze otrząsnęli się z letargu w drugiej kwarcie, kiedy to zdecydowanie lepiej zaczęli prezentować się w obronie i nie pozwalali przeciwnikowi na zbyt wiele. Dzięki temu, nie tylko odrobili stratę, ale też wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Duża w tym zasługa Deonta Vaughn’a, który mimo wielu pomyłek, okazywał się niezastąpiony w trudnych momentach.

Po zmianie stron starogardzcy kibice liczyli, że ich faworyci pójdą za ciosem i wypracują sobie solidną przewagę. Tak się jednak nie stało. Kołobrzeżanie nie dawali, bowiem za wygraną i wyciągnąwszy wnioski z poprzedniej kwarty, o wiele bardziej skoncentrowali się na konstruowaniu ataków. Jak się okazało, szybko przyniosło to oczekiwany efekt i już po kilku chwilach wynik oscylował wokół remisu. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez dłuższy czas i trudno było określić, która z drużyn ostatecznie przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę. Nieoczekiwanie, triumfatorem okazała się Kotwica, której gracze w ostatnich minutach zachowali więcej zimnej krwi i ostatkiem sił obronili jednopunktową przewagę. Starogardzianie natomiast, pozostają niepocieszeni, bowiem od wygranej dzieliło ich bardzo niewiele.

Polpharma Starogard Gdański – Kotwica Kołobrzeg 78:79 (24:27, 20:14, 23:24, 11:14)

Polpharma: Deonta Vaughn 16, Uros Mirkovic 13, Michael Hicks 11, Brian Gilmore 10, Robert Skibniewski 9, Kirk Archibeque 9, Kamil Chanas 6, Tomasz Cielebąk 4

Kotwica: Ted Scott 24, Darrell Harris 14 (15 zb), Anthony Fisher 13, Jessie Sapp 10, Sławomir Sikora 9, Łukasz Diduszko 4, Michał Wołoszyn 3, Bartosz Sarzało 2, Kenneth Henderson 0

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp