Wielkie nazwiska nie sprawdzają się w Minny

Dodano: 12 marca 2011 14:22
Wielkie nazwiska nie sprawdzają się w Minny
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna, zdjęcie: nba.com
MediaWiki

Wychodzi na to, że Minnesota nie jest dobrym miejsce dla trenerów ze znanymi nazwiskami.

Najpierw długo miejsca w Minneapolis nie zagrzał Kevin McHale, teraz być może dobiega końca czas Kurta Rambisa.

Ten pierwszy był członkiem legendarnej "Wielkiej Trójki" Boston Celtics z lat 80', drugi był zawodnikiem Los Angeles Lakers i jego największym rywalem w latach 80'. Obaj jednak nie potrafili wpasować się w trudne warunki trenowania Minnesota Timberwolves.

Za kadencji tego pierwszego zespół był dość bezbarwny i nie posiadał chyba wystarczająco dużo talentu, aby można było z niego coś uformować. Rambis próbował natomiast implementować "Leśnym Wilkom" traktykę trójkątów, w której zakochał się przez lata bycia asystentem Phila Jacksona w Los Angeles. Chyba bezskutecznie, bo kierownictwo klubu z Minneapolis zastanawia się nad zmianą trenera. Zastąpić go ma Kelvin Sampson, który podobno ma wiedzę o drużynie, ale sprawa na razie raczkuje. Mówi się jednak za kulisami, że Kevin Love nie ma nic przeciwko zmianie trenera. Młody skład wymaga mocnego, rygorystycznego coacha, którym Rambis nie jest.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp